Mavs i Clippers czekają na kolejnych rywali

W poniedziałek poznaliśmy pierwszych półfinalistów Konferencji Zachodniej rozgrywek playoffs NBA. Dallas Mavericks wygrali serię z Memphis Grizzlies do zera, a Los Angeles Clippers przegrali tylko jedno spotkanie z Denver Nuggets.

Blisko półfinału Konferencji Wschodniej jest najlepsza drużyna sezonu regularnego. Detroit Pistons wygrywając w poniedziałek w Milwaukee 109:99 prowadzą w serii 3-1.

Reklama

Duża radość zapanowała w obozie Clippers. Ten zespół awansował do kolejnej rundy playoffs po raz pierwszy od 30 lat. Tylko że wtedy grał jeszcze w Buffalo.

- Dla naszego klubu to wielkie osiągnięcie. Dużo wody upłynęło od kiedy ostatni raz przeżywaliśmy coś takiego - powiedział Mike Dunleavy, coach Clippers, którzy poprzednio grali w playoffs przed dziewięciu laty.

Do poniedziałkowego zwycięstwa 101:83 gospodarzy poprowadzili Cuttino Mobley i Corey Maggette (obaj zdobyli po 23 punkty) oraz Elton Brand (21 "oczek" i 13 zbiórek). - To wspaniałe uczucie, ale cały czas jakby surrealistyczne. Nie jestem w stanie go docenić dopóki nie zacznie się druga runda playoffs - stwierdził Brand.

A tam może na nich czekać derbowy rywal. Lakers prowadzą bowiem z Phoenix Suns 3-1 w serii i brakuje im tylko jednej wygranej, aby awansować. Gdyby tak się stało, byłoby to pierwsze spotkanie zespołów z Los Angeles w fazie playoffs nie tylko w NBA, ale także w NFL i MLB!

Takiego rozstrzygnięcia bardzo życzyłby sobie obrońca Sam Cassell. - Zawsze byłem fanem Lakers. Magic Johnson, James Worthy, Kobe Bryant, który jest moim ulubionym graczem obecnie. To byłaby prawdziwa bitwa o Hollywood, wielki honor dla miasta - powiedział.

Chyba nikt w obozie Mavericks nie spodziewał się takiej łatwej przeprawy w pierwszej rundzie playoffs. Drużyna z Dallas wygrała do zera, po raz pierwszy w historii, dzięki czemu "umożliwiła" Grizzlies ustanowienie rekordu 12. porażek w playoffs z rzędu.

Goście w poniedziałek nie podjęli rękawicy przegrywając 76:102. - Trudno jest się pozbierać, gdy przegrywasz 0-3 w serii - tłumaczył postawę swoją i kolegów Pau Gasol, lider Grizzlies. - Zagraliśmy najlepszy mecz podczas tej serii. Chcieliśmy ją zakończyć już w poniedziałek i to nam się udało - stwierdził Avery Johnson, coach Mavs. - Przyda nam się wypoczynek - dodał Dirk Nowitzki, który zdobył 27 punktów. Ekipa z Dallas może odpocząć, gdyż w serii, która wyłoni jej rywala San Antonio Spurs remisują z Sacramento Kings 2-2.

Zobacz PRZEBIEG RYWALIZACJI oraz NAJLEPSZYCH STRZELCÓW w I rundzie playoffs

Dowiedz się więcej na temat: "Dallas" | Los Angeles | Memphis Grizzlies | NBA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje