Mavericks pokonali Lakers, uraz Cartera w New Jersey

Aż 13 spotkań rozegrano na parkietach NBA w nocy z piątku na sobotę polskiego czasu. Ze zmiennym szczęściem rywalizowali uczestnicy ostatniego finału rozgrywek. Los Angeles Lakers przegrali z Dallas Mavericks, a Orlando Magic pokonali New Jersey Nets.

Dla obrońców mistrzowskiego tytułu to pierwsza porażka w sezonie, dodatkowo poniesiona na własnym parkiecie. O zwycięstwie niedoszłego zespołu Marcina Gortata w Staples Center zadecydowała trzecia kwarta, wygrana różnicą 11 punktów.

Reklama

Mavs zwyciężyli 94:80, w czym największa zasługa duetu Dirk Nowitzki - Shawn Marion. Niemiec zanotował 21 punktów i 10 zbiórek, a pozyskany latem czterokrotny uczestnik Meczu Gwiazd dołożył 18 "oczek". Wśród grających bez kontuzjowanego Pau Gasola gospodarzy najczęściej rzucał Kobe Bryant (20 pkt, 6 zb), a double - double (14 pkt, 10 zb) zanotował Andrew Bynum.

Szczególny mecz i kontuzja Cartera

Przed meczem Magic - Nets Vince Carter mógł pomylić szatnie w IZOD Center. Koszykarz, który pięć ostatnich sezonów spędził w klubie z New Jersey w przerwie letniej zasilił drużynę finalistów ostatnich rozgrywek.

Jego koledzy pokonali Nets 95:85, ale Carter najpewniej nie będzie mile wspominał starcia z niedawnymi kolegami, bo już w drugiej kwarcie z powodu skręcenia stawu skokowego musiał opuścić parkiet. Szkoda, bo prezentował wyborną dyspozycję, zdobywając w ciągu niespełna 15 minut 16 punktów (6/8 z gry).

Pod nieobecność Cartera najczęściej trafiał dominujący pod tablicami Dwight Howard (20 punktow, 22 zbiórki). Marcin Gortat zagrał przez blisko 11 minut, gromadząc 2 punkty (1/1 z gry) i 3 zbiórki. Wśród pokonanych 18 "oczek" zanotował Courtney Lee, jeden z bohaterów wymiany, w ramach której na Florydę powędrował Carter.

Wielka trójka Celtics w optymalnej formie

Od mocnego uderzenia rozpoczęli sezon koszykarze Boston Celtics. Mistrzowie NBA z 2008 roku odnieśli trzecie kolejne zwycięstwo, tym razem pewnie pokonując we własnej hali Chicago Bulls 118:90. Dobrą dyspozycję zaprezentowali liderzy "Celtów".

Paul Pierce zdobył 22 punkty (trafił 5 z 7 rzutów za trzy), 20 dołożył Ray Allen, a 16 Kevin Garnett. 16 asyst rozdał partnerom Rajon Rondo, a Eddie House z ławki dorzucił 22 "oczka". Po drugiej stronie parkietu bardzo aktywny był Joakim Noah (16 punktów, 10 zbiórek).

Pierwszy sukces Cavaliers

Zgłaszający mistrzowskie aspiracje Cleveland Cavaliers zanotowali pierwszą wygraną w sezonie. Cavs pokonali Minnesota Timberwolves 104:87, w czym największy udział mieli LeBron James (24 punkty, 9 zbiórek, 6 asyst) i Mo Williams (20 punktów).

Shaquille O'Neal zaliczył 6 punktów i 7 zbiórek, ale przez problemy z faulami więcej minut niż na parkiecie spędził na ławce rezerwowych. 17 punktów dla pokonanych zanotował debiutant Jonny Flynn.

Niezłe numery

18 punktów, 20 asyst i 6 zbiórek zaliczył Steve Nash prowadząc Phoenix Suns do zwycięstwa nad Golden State Warriors 123:101. 7 lutego Nash będzie obchodził 36. urodziny.

Dwie dogrywki w Charlotte

Aż dwie dogrywki potrzebne były w Time Warner Cable Arena, aby wyłonić zwycięzcę starcia miejscowych Bobcats z New York Knicks. Gospodarze wygrali 102:100 dzięki grze pary Raymond Felton - D.J. Augustin. Pierwszy zanotował 22 punkty, 8 zbiórek i 9 asyst, drugi (15 pkt) przypieczętował zwycięstwo pewnie wykorzystując dwa rzuty wolne.

Piątek na parkietach NBA

New Jersey Nets - Orlando Magic 85:95

Phoenix Suns - Golden State Warriors 123:101

Minnesota Timberwolves - Cleveland Cavaliers 87:104

Los Angeles Lakers - Dallas Mavericks 80:94

Philadelphia 76ers - Milwaukee Bucks 99:86

Charlotte Bobcats - New York Knicks 102:100 (po 2 dogrywkach)

Atlanta Hawks - Washington Wizards 100:89

Boston Celtics - Chicago Bulls 118:90

New Orleans Hornets - Sacramento Kings 97:92

Detroit Pistons - Oklahoma City Thunder 83:91

Indiana Pacers - Miami Heat 83:96

Memphis Grizzlies - Toronto Raptors 115:107

Utah Jazz - Los Angeles Clippers 111:98

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama