Lakers pogromcami Wschodu

Znakomicie wiedzie się koszykarzom Los Angeles Lakers podaczas tournee po Wschodnim Wybrzeżu. Obrońcy tytułu mistrzowskiego wygrali już czwartą potyczkę z rzędu pokonując tym razem w Bradley Center miejscowych Milwaukee Bucks 99:89 głównie dzięki 55 punktom zaaplikowanym ekipie George Karla pospołu przez duet Shaquille O`Neal - Kobe Bryant.

- Udało nam się osiągnąć to co planowaliśmy. Uważam, że w tym sezonie zdecydowanie bardziej przykładamy się do gier poza Straples Center - ocenił postawę swej ekipy Phil Jackson. I słowa trenera potwierdzają statystyki. Lakers z bilansem 20 zwycięstw i 9 porażek są najlepszą drużyną w meczach wyjazdowych. Z ośmiu potyczek poza własnym parkietem z drużynami z Central Division Lakers przegrali tylko jedno. W Milwaukee "Jeziorowcy" otrzymali 27-punktowe wsparcie od graczy z ławki (przy 17 gosdpodarzy) i popełnili w całym meczu jedynie 5 strat. Derek Fisher i Devean George po trzy razy dziurawili kosz rywali zza łuku 7,24 metra , a w całym meczu Lakers trafili 9 "trójek" na 19 prób. W tym samym elemencie gry Bucks milei tylko 30-procentową skuteczność (4/14).

Reklama

- No cóż, przegraliśmy ze znakomicie poukładaną drużyną - próbował rozgrzeszyć swych graczy George Karl. Dla pokonanych 21 punktów było autorstwa Sama Cassela, o dwa mniej Glenna Robinsona.

Nie zwalniają tempa i inne czołowe ekipy Zachodu. Liderzy ligi Sacramento Kings już w pierwszej kwarcie wygranej 32:18, odebrali Utah Jazz ochotę do stawiania oporu i wygrali cały mecz 107:81 kończąc w ten sposób rekordową w sezonie sześciomeczową passę triumfów ekipy Jerry`ego Sloana. Aż sześciu graczy "Królów" zdobyło w ARCO Arena przynajmniej 10 punktów, a snajperski prym wiedli Predrag Stojakovic (19 "oczek") i rezerwowy Bobby Jackson (17).

Coraz pomyślniej przebiega aklimatyzacja nowych graczy w Dallas Mavericks. Raef LaFrentz pojawił się w starciu z Memphis Grizzlies w wyjściowej piątce i w 31-minutowym meldunku na parkiecie uzbierał 17 punktów, Nick Van Exel wchodząc do akcji z ławki dodał 12 "oczek" i ekipa Dona Nelsona pewnie ograła gości 104:91. Najskuteczniejszym graczem wśród zwycięzców był jednak Michael Finley, który prócz 30-punktowego dorobku snajperskiego skolekcjonował jeszcze 8 asyst i tyleż zbiórek.

Zobacz wyniki meczów z 26 lutego

Dowiedz się więcej na temat: lakers

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje