Koniec zwycięskiej serii Portland

Każda, choćby najwspanialsza seria ma swój koniec. Każdy musi w końcu przegrać i zakończyć świetną passę. Po 12 z rzędu zwycięstwach drużyna Portland Trail Blazers przypomniała sobie, jak smakuje porażka, przegrywając po dogrywce z Denver Nuggets 106:109.

Na 1,5 sekundy do końca regulaminowego czasu, gracze z Portland wygrywali 95:92 i byli o krok od 13 zwycięstwa z rzędu. Ale piłkę mieli Nuggets i Tim Hardaway rzutem za trzy odebrał nadzieję na wygraną doprowadzając do dogrywki. Kiedy do końca dodatkowego czasu gry pozostało 6,1 sekundy Nuggets prowadzili 107:106, a na linii rzutów wolnych stał jeden z najgorszych w NBA zawodników w tym elemencie gry Donnell Harvey. Na nieszczęscie dla ekipy z Portland trafił oba wolne, zapewniając zwycięstwo swojej drużynie oraz radość 17000 kibiców w Pepsi Center w Denver.

Reklama

Najskuteczniejszym zawodnikiem w zwycięskiej drużynie był George McCloud, który zdobył 26 punktów. Dla Blazers najwięcej "oczek" zdobył Scottie Pippen - 28.

Jedna seria się skończyła, a na naszych oczach drużyna Philadelphii 76ers rozpoczyna swoją serię zwycięstw. Trudno w przypadku Sixers, którzy grają w tym sezonie bardzo chimerycznie, od razu mówić o początku serii, ale kibice z Szóstek z pewnością liczą na dobrą grę swoich ulubieńców. Minionej nocy 76ers pokonali na wyjeździe Altantę Hawks 112:91. Jest to trzecie z rzędu zwycięstwo i szóste w ostatnich siedmiu meczach, wliczając wygraną c z liderem Wschodniej Konferencji New Jersey Nets. Czyżby ekipa Larry'ego Browna nadal miała ochotę na powtórzenie ubiegłorocznego triumfu na Wschodzie?

Allen Iverson zdobył 28 punktów, ale trafił tylko 7 z oddanych 22 rzutów z gry. O wiele lepiej wykonywał rzuty wolne, z których zdobył 11 oczek na 12 prób, a do dorobku meczowego dołożył jeszcze trzy "trójki". W ataku Iversonowi pomogli tym razem Speedy Claxton (18 pkt.), Dikembe Mutombo (17 pkt.) oraz Eric Snow (15 pkt.).

Nawięcej punktów dla Atlanty zdobył Shareef Abdur-Rahim, którzy zakończył spotkanie z 26 punktami.

W Seattle Gary Payton zdobył 2 punkty na ponad pół minuty przed końcem meczu i SuperSonics pokonali New Jersey Nets 96:90. Dla Nets jest to już czwarta porażka z rzędu na wyjeździe.

Payton zakonczył mecz z 21 punktami. Tyle samo oczek zdobył Desmond Mason, a o jeden punkt mniej miał na koncie Rashard Lewis.

Zobacz wyniki meczów z 9 marca

Dowiedz się więcej na temat: denver | porażka | portland

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje