Koniec kariery Granta Hilla?

Czy to jest koniec występów na koszykarskich parkietach Granta Hilla? Na razie wiadomo, że skrzydłowy Orlando Magic na pewno nie założy trykotu "Magików" do końca sezonu. Powód? Kontuzja feralnej lewej stopy, z którą Hill zmaga się już ponad półtora roku.

- Jestem zawiedziony równie mocno jak moi koledzy z zespołu i kibice. Z optymizmem jednak poddam się terapii - wyznał nieco przygnębiony 29-letni gwiazdor, który po podpisaniu lukratywnego 90-milionowego kontraktu z Orlando w sierpniu 2000 roku, 6 razy pojawił się na parkiecie w zeszłym sezonie, a w tym zagrał raptem 12 razy notując średnio 16,8 punktu oraz 8,9 zbiórek.

Reklama

- Czujemy się podle, wszak Grant był ważnym ogniwem w naszym planie na obecny sezon. Ale najważniejsze jest przecież jego zdrowie i to by w pełni sił szybko do nas wrócił - powiedział generalny menadżer zespołu John Gabriel.

Zdaniem klubowego lekarza z Florydy Joe Billingsa Hill będzie mógł wznowić treningi nie wcześniej niż latem przyszłego roku.

Dowiedz się więcej na temat: orlando | koniec kariery

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje