Konflikt w Lakers

Los Angeles Lakers znów dostali srogie lanie. Obrońcy tytułu mistrzowskiego nie mieli nic do powiedzenia w starciu ze Seattle SuperSonics i przegrali batalię w mieście Boeinga 80:91. Perfekcyjną partię rozegrał niezniszczalny lider "Ponadźwiękowców" Gary Payton.

"Rękawica" wrzucił ekipie z Kalifornii 34 punkty trafiając z gry 11 z 19 rzutów zapominając o incydencie z zeszłego czwartku. Oto, niesforny rozgrywający ze Seattle wdał się wówczas w sprzeczkę z trenerem Natem McMillanem i władze klubu zakazały mu występu w jednym meczu.

Reklama

Tymczasem źle się dzieje w ekipie Los Angeles Lakers. Konflikt na tle ambicji między dwoma megagwiazdami mistrzów NBA osiągnął apogeum. Obaj panowie: Kobe Bryant i Shaquille O`Neal są zdegustowani swoją rolą w zespole, a owe nieporozumienia są widoczne na parkiecie. I tym razem Bryant (21 punktów) i O`Neal (29) byli najskuteczniejszymi graczami "Jeziorowców", lecz wciąż Kobe kontestuje strategię gry lansowaną przez Phila Jacksona, wedle której atak Los Angeles winien opierać się na środkowym z Kalifornii.

Zobacz wyniki i zdobywców punktów w meczach z 23 stycznia

Dowiedz się więcej na temat: seattle | los angeles lakers | Los Angeles | konflikt | lakers

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama