Kobe i LeBron w połowie drogi

Mecze pierwszej rundy play-off najlepszych zespołów ligi sezonu zasadniczego na razie przebiegają zgodnie z planem faworytów. Cleveland Cavaliers ponownie ograli Detroit Pistons (94:82), a Los Angeles Lakers okazali się lepsi od Utah Jazz (119:109).

Cavs błyskawicznie pokazali "Tłokom", która z drużyn zajęła pierwsze, a która ósme miejsce w Konferencji Wschodniej. Już po 24 minutach gry gospodarze prowadzili w Quicken Loans Arena 46:32, a w czwartej powiększyli dystans do 29 punktów.

Reklama

Dopiero zryw Pistons w ostatnich minutach uchronił gości od pogromu. - Przez pierwsze trzy kwarty graliśmy piękną koszykówkę. Później przez wysokie prowadzenie straciliśmy koncentrację. Wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę i jestem przekonany, że już sobie na to nie pozwolimy w kolejnych meczach - przyznał Mo Williams.

Rozgrywający ekipy z Ohio zanotował 21 punktów i rozdał 7 asyst. Skuteczniejszy od niego w zwycięskim obozie - tradycyjnie - był tylko LeBron James. Filar Cavs zdobył 29 punktów, do których dołożył 13 zbiórek i 6 asyst. Dla Pistons 17 "oczek" rzucił Richard Hamilton.

Phil Jackson rekordzistą

Dzięki zwycięstwu nad Utah Jazz trener Phil Jackson został najskuteczniejszym szkoleniowcem rozgrywek posezonowych. Twórca potęgi nie tylko LA Lakers, ale i (przede wszystkim) Chicago Bulls Michaela Jordana odnotował 195. wygraną w karierze w play-off. Żaden trener w historii ligi nie może pochwalić się lepszym wynikiem.

Wygraną Lakers zawdzięczają grze zespołowej. Siedmiu zawodników gospodarzy zdobyło po 10 i więcej punktów, a cała drużyna zaliczyła aż 33 asysty. 26 punktów i 9 podań otwierających kolegom drogę do kosza zapisał w swoim dorobku Kobe Bryant.

Wśród pokonanych najczęściej trafiał Deron Williams, zdobywca 35 punktów. 20 "oczek" i 10 zbiórek dołożył Carlos Boozer.

Niesamowity Roy pokonał Rockets

Brandon Roy zdobył 42 punkty dla Portland Trail Blazers i pomógł gospodarzom pokonać Houston Rockets 107:103. Dzięki zwycięstwu w Rose Garden Roy i spółka wyrównali stan serii na 1:1.

Oprócz swojego lidera Blazers mogli liczyć na LaMarcusa Aldridge'a, który zakończył mecz z dorobkiem 27 punktów i 12 zbiórek.

Dla "Rakiet" 23 punkty zanotował Aaron Brooks. Ron Artest dołożył 19, a Yao Ming 11 punktów. W pierwszej kwarcie koszykarze z Houston stracili Dikembe Mutombo. Doświadczony center doznał kontuzji lewej nogi i parkiet opuścił na noszach.

"Czeka mnie operacja. Dla mnie kariera koszykarska już się skończyła" - powiedział po meczu załamany środkowy zespołu z Teksasu cytowany przez dziennik "The Oregonian".

Wtorek na parkietach NBA:

Cleveland Cavaliers - Detroit Pistons 94:82 (stan rywalizacji do 4 zwycięstw: 2:0 dla Cavaliers)

Los Angeles Lakers - Utah Jazz 119:109 (stan rywalizacji do 4 zwycięstw: 2:0 dla Lakers)

Portland Trail Blazers - Houston Rockets 107:103 (stan rywalizacji do 4 zwycięstw: 1:1)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje