Knicks po raz trzeci

New Jersey Nets, prowadzeni przez Jasona Kidda i Vince'a Cartera, pokonali po dogrywce Philadelphię 76ers 107:97. Ten pierwszy po raz 62. w karierze zanotował triple-double, a drugi ustanowił swój rekord punktowy sezonu - 43 "oczka".

New York Knicks wygrali trzeci mecz w Nowym Roku. W poniedziałek, również po dogrywce, podopieczni Herba Williamsa pokonali w Salt Lake City Utah Jazz 102:99.

Reklama

Spotkanie w East Rutherford nie musiało się wcale zakończyć zwycięstwem gospodarzy. "Szóstki" grające bez swojego lidera Allena Iversona, który jest chory na grypę, prowadziły 90:82 na 5.45 min przed końcem. Od tego czasu koszykarze Filadelfii nie zdobyli już żadnego punktu z gry w czwartej kwarcie, zdobywając tylko trzy "oczka" z osobistych, co przy 11 rzuconych przez Nets pozwoliło doprowadzić im do dogrywki.

W doliczonym czasie gry drużyna z New Jersey panowała już niepodzielnie. Co prawda to Sixers objęli prowadzenie w dogrywce po rzucie Williego Greena, który zastąpił Iversona, ale natychmiast celną "trójką" odpowiedział Carter. Był to siódmy celny rzut z dystansu tego zawodnika w tym meczu, czym wyrównał klubowy rekord.

Carter oprócz 43 punktów (w sobotę w meczu z Detroit zdobył 41), dzięki czemu przekroczył granicę 10 000 "oczek" w karierze, zebrał także 14 piłek, co również jest jego rekordem sezonu. Kidd zakończył spotkanie z 22 punktami, 16 asystami (jego rekord sezonu) i 11 zbiórkami.

Stephon Marbury zdobywając 30 punktów walnie przyczynił się do wygrania przez Knicks spotkania w Salt Lake City. To właśnie obrońca nowojorczyków rzucił osiem "oczek" w dogrywce, w tym sześć ostatnich dla swojej drużyny. - To jest dla nas bardzo ważne zwycięstwo - powiedział Kurt Thomas, skrzydłowy zespołu gości.

Knicks poniedziałkowe spotkanie powinni wygrać w normalnym czasie gry. Na sześć minut przed końcem prowadzili bowiem 88:75, ale zmarnowali tę przewagę.

Gilbert Arenas ustanawiając swój punktowy rekord kariery - 43 "oczka" (15 z 28 z gry) - poprowadził Washington Wizards do zwycięstwa nad Indianą Pacers 108:104. Ten obrońca wspólnie z Antawnem Jamisonem zdobył 19 z 21 punktów "Czarodziei" w ostatnich ośmiu minutach meczu. - On bardzo dobrze grał w pierwszej części sezonu, dlatego sądzę, że Arenas wystąpi w Meczu Gwiazd. Uważam, że Jamison także się znajdzie w składzie Wschodu - chwalił rywali Rick Cirlisle, trener Pacers. We wtorek poznamy rezerwowych na doroczny Mecz Gwiazd, który 20 lutego odbędzie się w Pepsi Center w Denver.

Zobacz wyniki oraz zdobywców punktów w meczach z 7 lutego

Dowiedz się więcej na temat: Jersey | mecz | rekord | New Jersey

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje