Heat bezradni w Dallas, rezerwowi All-Star ogłoszeni

Mavericks jeszcze raz udowodnili, że źle robią ci, którzy nie doceniają ich mistrzowskich aspiracji. Zespół z Dallas nie tylko przedłużył serię zwycięstw do trzynastu, ale uczynił to w wielkim stylu, rozbijając u siebie Miami Heat 112:76.

Drugie czwartkowe spotkanie także nie było zbyt zacięte. Sacramento Kings pokonali na własnym parkiecie Chicago Bulls 98:80.

Reklama

W Dallas miejscowi Mavs całkowicie zdominowali rywali z Miami. Już do przerwy prowadzili różnicą 13 punktów, a później systematycznie powiększali przewagę. Dirk Nowitzki rzucił 27, Jason Terry 16, a Josh Howard, Jerry Stackhouse i Keith Van Horn dodali po 14 "oczek" dla gospodarzy, którzy z bilansem 39-10 przewodzą całej Konferencji Zachodniej. W Heat nieco osamotniony był Shaquille O'Neal (23 pkt, 8 zbiórek).

Siódme zwycięstwo z rzędu na własnym parkiecie zanotowali Kings, których do wygranej z Bulls poprowadzili Kevin Martin (23 pkt), Mike Bibby (20 pkt) oraz Shareef Abdur-Rahim (15 pkt). Darius Songaila i Andrea Nocioni uzyskali po 14 "oczek" dla Bulls, którzy mieli fatalną skuteczność z gry (33,3 proc.)

Chyba ciekawiej niż Sacramento i Dallas było jednak na antenie stacji TNT, która w przerwie obu spotkań podała wyniki głosowania trenerów na rezerwowych graczy w najbliższym (19 lutego w Houston) NBA All-Star Game.

W składzie Wschodu znalazło się dzięki szkoleniowcom aż czterech graczy Detroit Pistons, którzy nie mieli żadnego przedstawiciela po głosowaniu kibiców. Chauncey Billups, Richard Hamilton, Rasheed Wallace i Ben Wallace to pierwsza czwórka wybrana z jednego klubu w roki rezerwowych graczy w historii meczów gwiazd. Dopiero po raz siódmy jeden zespół będzie miał w tym prestiżowym pojedynku aż czterech zawodników. Ostatni taki przypadek miał miejsce w sezonie 1997-98, kiedy to skład Zachodu zdominowali koszykarze Los Angeles Lakers.

Skład Konferencji Wschodniej, którą poprowadzi szkoleniowiec "Tłoków" Flip Saunders, uzupełnili: Vince Carter (New Jersey Nets), Paul Pierce (Boston Celtics) oraz utalentowany Chris Bosh z Toronto Raptors.

Przypomnijmy, iż pierwszą piątkę Wschodu stanowią: LeBron James (Cleveland Cavaliers), Shaquille O'Neal, Dwyane Wade (obaj Miami Heat), Allen Iverson (Philadelphia 76ers) oraz Jarmaine O'Neal z Indiana Pacers. Ten ostatni jest kontuzjowany i będzie prawdopodobnie zastąpiony przez trzeciego wśród strzelców ligi Gilberta Arenasa (Washington Wizards).

W wyjściowym składzie Konferencji Zachodniej zagrają: Yao Ming, Tracy McGrady (obaj Houston Rockets), Kobe Bryant (Los Angeles Lakers), Tim Duncan (San Antonio Spurs) i Steve Nash (Phoenix Suns). Poza nimi trener Mavs Avery Johnson będzie miał do dyspozycji: Paua Gasola (Memphis Grizzlies), Tony'ego Parkera (San Antonio Spurs), Kevina Garnetta (Minnesota Timberwolves), Raya Allena (Seattle SuperSonics), Shawna Mariona (Phoenix Suns), Dirka Nowitzkiego (Dallas Mavericks) oraz Eltona Branda z odradzających się Los Angeles Clippers.

Zobacz WYNIKI I NAJLEPSZYCH STRZELCÓW w meczach z 9 lutego

Tabele NBA

Składy 55. Meczu Gwiazd NBA

Konferencja Wschodnia:

pierwsza piątka:

LeBron James (Cleveland Cavaliers), Jermaine O'Neal (Indiana Pacers), Allen Iverson(Philadelphia 76ers), Dwyane Wade (Miami Heat), Shaquille O'Neal (Miami Heat)

rezerwowi:

Chauncey Billups, Richard Hamilton, Ben Wallace i Rasheed Wallace (wszyscy Detroit Pistons), Chris Bosh (Toronto Raptors), Paul Pierce (Boston Celtics), Vince Carter (New Jersey Nets).

Trener: Flip Saunders (Detroit Pistons).

Konferencja Zachodnia:

pierwsza piątka:

Tracy McGrady (Houston Rockets), Tim Duncan (San Antonio Spurs), Kobe Bryant (Los Angeles Lakers), Steve Nash (Phoenix Suns), Yao Ming (Houston Rockets).

rezerwowi:

Ray Allen (Seattle SuperSonics), Anthony Parker (San Antonio Spurs), Dirk Nowitzki (Dallas Mavericks), Elton Brand (Los Angeles Clippers), Pau Gasol (Memphis Grizzlies), Kevin Garnett (Minnesota Timberwolves), Shawn Marion (Phoenix Suns).

Trener: Avery Johnson (Dallas Mavericks).

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama