Hawks skarcili 76ers

Allan Iverson nie będzie mile wspominał meczu w Atlancie. Trafił tylko 6 z 28 rzutów przez co jego 76ers nieoczekiwanie ulegli Hawks 77:79.

Porażka ta kosztowała zespół z Filadelfii utratę przodownictwa w Atlantic Division na rzecz Boston Celtics, którzy w Cleveland pokonali Cavaliers 89:82.

Reklama

Iverson zdobył w całym spotkaniu ledwie 13 punktów. Gorzej w tym sezonie zagrał jedynie 7 grudnia w Houston, gdzie rzucił 11 punktów (trafił 5 na 19 rzutów). 18 punktów Keitha Van Horna i 17 Erica Snowa nie wystarczyło na Hawks. Zespół z Atlanty do zwycięstwa poprowadził Shareef Abdur-Rahim. Skrzydłowy Hawks zdobył 28 punktów, a dzielnie wspomagał go Ira Newble, który dorzucił 15 "oczek" i zaliczył 6 asyst.

- To był najgorszy dzień w mojej karierze. Byłem jakoś dziwnie nieobecny w tym spotkaniu. - tłumaczył po meczu Iverson. Hawks długo utrzymywali kilkopunktową przewagę uzyskaną w pierwszej kwarcie. Gorąco zrobiło się dopiero w samej koncówce spotkania. Na 71 sekund przed ostatnią syreną "Jastrzębie" prowadziły 76:68 i dopiero wtedy coś się w ich grze zacięło. Rzuty Van Horna i Snowa 40 sekund przed końcem zniwelowały dystans 76ers do dwóch punktów. Zwycięstwo Hawks uratował celnym rzutem na 15 sekund przed końcem Jason Terry.

Porażkę 76ers wykorzystali Celtics, którzy pokonali w Cleveland Cavaliers 89:82 i prowadzą teraz w Atlantic Division. Najsłabszy jak na razie w tym sezonie zespół z Cleveland (tylko 5 zwycięstw) jeszcze w trzeciej kwarcie prowadził 65:44, a mimo to Cavaliers schodzili z parkietu jako pokonani. Na początku czwartej kwarty sędzia za bójkę wyrzucił z boiska liderów obu drużyn Paula Pierce z Bostonu (26 punktów i 10 zbiórek) i centra gospodarzy Litwina Zydrunasa Ilgauskasa (15 punktów i 8 zbiórek). Gra Cavs momentalnie "siadła" i na 40 sekund przed końcem po sześciu kolejnych punktach Antoine Walkera Celtics uzyskali prowadzenie 85:82, którego nie oddali już rywalom do końcowej syreny.

27 punktów i 12 asyst Jasona Kidda pozwoliło New Jesey Nets pokonać 100:92 Detroit Pistons. Nets zakończyli w ten sposób serię sześciu kolejnych zwycięstw popularnych "Tłoków". W ich szeregach dobre spotkanie zanotowali Clifford Robinson (19 punktów) i Ben Wallace (11 punktów i 14 zbiórek). Nets odnieśli 14 zwycięstwo we własnej hali (z 15 rozegranych w New Jersey), jednak w spotkaniach z Pistons nie czują się najlepiej, bowiem podopieczni Byrona Scotta wygrali z drużyną z Detroit dopiero drugi raz z 19 spotkań rozegranych w sumie w Continental Airlines Arena.

Triple-double Chrisa Webbera (29 punktów, 15 zbiórek i 11 asyst) nie pomogło Kings w spotkaniu w Phoenix. Świetnie grające ostatnio Suns (7-3, w tym cztery po rząd wygrane na wschodzie) przyćmiły Kings i wygrały tą arcyciekawą konfrontację 110:101. Zwycięstwo podopiecznych Franka Johnsona było głównie zasługą pary Stephon Marbury - Shawna Marion (obaj po 28 punktów). Dobre spotkanie w ekipie z Phoenix zaliczył również Amare Stoudemire (16 punktów i 12 zbiórek).

Zobacz wyniki meczów i zdobywców punktów z 21 grudnia oraz galerię zdjęć z NBA

Dowiedz się więcej na temat: NBA | cavaliers | Iverson

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje