Francis zatrzymany za jazdę pod wpływem narkotyków

Lider ekipy Houston Rockets Steve Francis najwidoczniej okropnie nudzi się na przymusowym urlopie zdrowotnym. Point guard drużyny Rudy Tomjanovicha, który od 25 listopada zmaga się z kontuzją lewej stopy, zabawił wczoraj parę godzin na posterunku policji.

Patrol zatrzymał koszykarzy, gdy ten rozpędzony przejechał przez skrzyżowanie na czerwonym świetle, co gorsza okazało się, że Francis był pod wpływem narkotyków. Tymczasem "Rakiety" bez swego asa (średnio 21 punktów w meczu) przegrały w kompromitującym stylu już 13 spotkań z rzędu.

Reklama

Dwa dni temu władze ligi, w myśl programu antynarkotykowego, za wykrycie śladów marihuany ukarały innego z graczy Houston Maurice`a Taylor zakazując mu występu w pięciu grach swej drużyny. Ten jednak karę swą odbędzie nie prędko, bowiem leczy poważną kontuzję ścięgna achillesa.

Dowiedz się więcej na temat: Houston Rockets | houston

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje