Celtics znów wygrywają

Erick Strickland zdobył 23 punkty (najwięcej w sezonie), w tym dwa razy trafił za trzy w końcówce meczu i poprowadził Boston Celtics do zwycięstwa Miami Heat 87:82.

Po ostatnich trzech porażkach w czterech meczach Celtics odnieśli zwycięstwo i awansowali na 3 miejsce we Wschodniej Konferencji, wyprzedzając o 1,5 meczu Milwaukee Bucks.

Reklama

Miami po fatalnym początku sezonu, odbiło się od dna i nawet dali swoim kibicom nadzieję na awans do play off. Jednak porażka w ostatnich trzech spotkaniach znacznie utrudni podopiecznym Pata Riley w wywalczeniu awansu.

- Nie troszczę się o naszą pozycję w tabeli, ale koncentruje się jak cały zespół na odnoszeniu zwycięstw - powiedział center Heat Alonzo Mourning. - Jeśli znów zaczniemy wygrywać pozycja w tabeli sama zatroszczy się o siebie.

Mourning zakończył mecz z 20 punktami i 10 zbiórkami.

Dla Celtics poza Stricklandem celnie rzucali Paul Pierce 19 punktów oraz Antoine Walker 17 oczek.

San Antonio Spurs wygrało trzynaste z rzędu spotkanie, pokonując w Staples Center w Los Angeles tamtejszych Clippers 91:85. Owo zwycięstwo zapewniło Spurs awans do play off, oraz pomogło Dallas Mavericks.

O zwycięstwie graczy z San Antonio zadecydowała bardzo dobra gra Tima Duncana i Davida Robinsona. Pierwszy zdobył 33 punkty oraz zaliczył 13 zbiórek, a drugi zakończył mecz z 19 punktami.

W trzeciej kwarcie Clippers prowadzili 13 puntami, ale wygrana czwarta odsłona przez Spurs 24:13 zapewniła im zwycięstwo.

W Portland, Rodney Buford zdobył 14 ze swoich 20 punktów w czwartej kwarcie i Memphis Grizzlies pokonało Blazers 103:100. Lorenzen Wright dodał 21 punktów i Grizzlies, które przegrało sześć spotkań z rzędu i piętnaście z ostatnich siedemnastu, jest o pół meczu lepsze od najgorszej drużyny w NBA, Chicago Bulls.

Zobacz wyniki meczów z 25 marca

Dowiedz się więcej na temat: miami

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje