Bucks pokonali Nets i walczą o playoffs

Milwaukee Bucks walczą skutecznie o udział w playoffs. Zaangażowanie w drużynie George'a Karla jest tak wielkie, że minionej nocy pokonali oni lidera Atlantic Division, zespół New Jersey Nets 104:85.

Dzięki temu zwycięstwu, Bucks umocnili się na 8 pozycji we Wschodniej Konferencji.

Reklama

O zwycięstwie koszykarzy z Milwaukee zadecydowała świetna gra w obronie w czwartej kwarcie. Po postawieniu strefy 3-2 na początku tej części meczu Nets spudłowali 6 pierwszych rzutów. Dodatkowo gospodarze popełnili aż 7 strat w ostatniej ćwiartce, a w całym meczu zaliczyli aż 27 strat piłki. - Wciąż ten sam problem, 27 strat - powiedział po meczu coach Nets Byron Scott. - Z taką grą i z tak niecelnymi podaniami, trudno jest wygrać z jakąkolwiek drużyną, a co dopiero z dobrą.

Porażka z Buks kosztowała Nets pierwsze miejsce w Atlantic Division, na rzecz Philadelphia 76ers.

Czołowym strzelcem Bucks był w tym spotkaniu Gary Payton, który zdobył 23 punkty. O jedno oczko mniej zaliczył Sam Cassell, który trafił 5 razy za trzy punkty. W ostatniej kwarcie z bardzo dobrej strony pokazał się rookie Marcus Haislip, który zakończył spotkanie z 12 punktami.

Ron Artest znów popełnił głupi faul i prawdopodobnie znów zostanie ukarany odsunięciem od kilku spotkań. Na początku spotkania, kiedy Paul Pierce wchodził na kosz, Artest chciał zablokować jego rzut, i mocnym uderzeniem trafił w jego głowę.

- Nigdy nikogo w NBA nie zraniłem, nigdy nie faulowałem, aby kogoś zranić. To był mocny faul, ale Paul czuje się dobrze. Jeśli zostanę ukarany przez władze ligi, to trudno - oświadczył Artest.

Na szczęście dla Pacers Artest później rozegrał przyzwoity mecz, zdobywając 18 punktów, Indiana pokonała Celtics 102:72.

W Orlando na Florydzie Tracy McGrady zdobył 21 ze swoich 36 punktów w drugiej połowie meczu, a Magic pokonali Miami Heat 109:93. Gracze z Orlando trafili aż 12 "trójek" z czego 4 celne zapisał na koncie T-Mac. Obrońca Magic zagrał zespołowo, zaliczając 9 asyst i 6 zbiorek.

McGrady'ego dzielnie wspomagali Pat Garrity i Gordan Giricek, kórzy zdobyli po 18 punktów.

Zespół Cezarego Trybańskiego Memphis Grizzlies odniósł w środowy wieczór 25 zwycięstwo w sezonie.

Grizzlies pokonali przed własną publicznością Cleveland Cavaliers 128:101 i zajmują przedostatnie miejsce w Midwest Division Konferencji Zachodniej mając na koncie 25 wygranych oraz 42 porażki. Ich rywale to "czerwona latarnia" Central Division Konferencji Wschodniej (12 zwycięstw i 55 porażek).

Trybański nie grał, bowiem kilka dni temu został wpisany przez szkoleniowca na listę zawodników kontuzjowanych.

Najwięcej punktów dla gospodarzy zdobyli: Pau Gasol (28), oraz Jason Williams i Mike Miller po 16, natomiast dla pokonanych Carlos Boozer (27) i Darius Miles (18). Koszykarze Grizzlies pokonali rywali różnicą 27 punktów.

Zobacz wyniki meczów i zdobywców punktów z 19 marca oraz galerię zdjęć z NBA

INTERIA.PL/AP/PAP
Dowiedz się więcej na temat: New Jersey | NBA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama