Bryant zagryzie zęby i zagra

Lider zespołu koszykarzy Los Angeles Lakers Kobe Bryant mimo kontuzji pleców nie wyobraża sobie, by zabrakło go w meczu numer pięć półfinału Konferencji Zachodniej NBA. Spotkanie Lakers - Utah Jazz odbędzie się w nocy ze środy na czwartek polskiego czasu.

Po czterech spotkaniach jest remis 2-2. Ostatnie zakończyło się po dogrywce zwycięstwem Utah 123:115, a Bryant okupił je bolesną kontuzją pleców.

Reklama

- Zagram. Nie mogę sobie wyobrazić, żeby ta kontuzja była bardziej bolesna niż jest. Cały czas przechodzę zabiegi, bo chcę powrócić do formy najszybciej jak to jest możliwe - powiedział Bryant, który został uznany najlepszym koszykarzem sezonu zasadniczego (MVP) ligi NBA i znalazł się w najlepszej piątce zawodników i najlepszej piątce obrońców.

Szkoleniowiec LA Phil Jackson, choć też jest optymistą co do udziału Bryanta w najbliższym spotkaniu przeciw Jazz, bardziej ostrożnie podchodzi do całej sprawy. Pytany o lidera LA wyraził nadzieję, że "zawodnik będzie zdolny do gry".

Bryant w dotychczasowych meczach play off jest nie do zatrzymania przez rywali, o czym świadczy bardzo wysoka średnia zdobytych punktów - 34,1 (w ośmiu meczach).

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Utah | jazz | NBA | lakers

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje