Brown obrażony, Iverson z wybitym barkiem

Ależ huśtawkę nastrojów aplikują swemu coachowi Jeffowi Van Gundy`emu koszykarze New York Knicks. Po porażce na własnych śmieciach z Bostonem nowojorczycy z łatwością ograli na wyjeździe lidera Konferencji Wschodniej Philadelphię 76ers aż 91:71. To czwarta porażka z rzędu 76ers przed własną publicznością.

W First Union Center pierwsze skrzypce zagrali Lattrell Sprewell (20 "oczek") i Allan Houston (27). Miażdząca dla gospodarzy była trzecia odsłona przegrana przez koszykarzy z Miasta Braterskiej Miłości aż 30:11. Już na początku III kwarty Knicks zaserwowali zryw (23:3), w którym największy udział miały dwa żądła Van Gundy`ego: Houston (12 punktów między 24 a 36 minutą) i Sprewell (8).

Reklama

- Potrzebowaliśmy tego zwycięstwa jak nigdy. Ostatnio nie graliśmy najlepiej i zwycięstwo z najlepszą drużyną na Wschodzie znacznie polepszyło nam nastroje przed świętami - pokrzepił się triumfem w Filadelfii Sprewell.

Wrze natomiast w ekipie 76ers. Po sobotnim zwycięstwie w Chicago trener Larry Brown nie pojawił się na dwóch kolejnych treningach swego zespołu (w niedzielę i poniedziałek) i choć mętnie tłumaczy się "problemami osobistymi" filadelfijskie wróble ćwierkają, że Brown znów wdał się w sprzeczkę z Iversonem. Co więcej, Brown co raz głośniej wyjawia swa dezaprobatę dla parkietowych poczynań Geigera (leczy kolano) i Kukoca (5 punktów). Iverson natomiast wściekł się, gdy wczoraj władze klubu rozwiązały umowę z Vernonem Maxwelem - najlepszym kumplem supersnajpera z Filadelfii - zatrudniając na jego miejsce Kevina Ollie. Na domiar złego w IV kwarcie meczu z NY Knicks Iverson nabawił się poważnej kontuzji barku i musiał opuścić plac gry. Pierwsze diagnozy wskazują, iż nie zagra przez blisko miesiąc. Czyżby udany start sezonu był tylko miłym złego początkiem dla zespołu z Pensylwanii?

Na Zachodzie kolejną niespodziankę zafundowali Denver Nuggets. "Bryłki" otrząsnęli się z zadyszki (cztery porażki z rzędu) i po kolejnych triumfach w meczach z San Antonio, Houston i Detroit kolejną ofiarą ekipy Danna Issela są Portland Trail Blazers. Antonio McDyess i Nick Van Exek wpakowali gościom z Oregonu solidarnie po 29 punktów i rzucając najwięcej punktów w sezonie Nuggets pewnie pokonali "Pionierów" 116:96. A jeszcze 10 dni temu sfrustrowani zawodnicy z Denver po porażce z Miami Heat bojkotowali trening - Wierzymy w siebie coraz mocniej. Ten incydent jeszcze bardziej nas zjednoczył - wyjaśnił obrońca Nuggets George McCloud. Jednak o awans do play off będzie niezwykle trudno. "Bryłki", mimo iż mają na swym koncie więcej zwycięstw niż porażek (15-13) to zajmują dopiero 10 miejsce w tabeli Konferencji.

Zobacz wyniki i zdobywców punktów w meczach z 22 grudnia

Dowiedz się więcej na temat: New York Knicks | Iverson | brown

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje