Blake Griffin już błyszczy na parkietach NBA

Debiut w Raptors - Hedo Turkoglu, coraz wyższa forma Kevina Garnetta czy świetny występ Blake'a Griffina - okazały się najciekawszymi wydarzeniami minionej nocy, podczas kolejnego dnia przygotowań do sezonu.

PODYSKUTUJ Z AUTOREM TEKSTU I ZOBACZ FRAGMENTY SPOTKAŃ

Reklama

L.A. Clippers - S.A. Spurs 93-90

Blake Griffin (23pkt i 7zb) i DeAndre Jordan (15pkt i 8zb) zdominowali walkę w strefie podkoszowej - decydując o losach meczu. Numer jeden draftu udanie rywalizował przeciwko innemu czołowemu podkoszowemu z nowego zaciągu - DeJuanowi Blairowi (11pkt i 12zb). Z kolei, w najważniejszych momentach spotkania Jordan zablokował rzut rywala i na następnie przypieczętował wygraną w postaci dwóch celnych wolnych.

Atlanta Hawks - Memphis Grizzlies 111-96

20 punktów zaliczki z pierwszej połowy i świetna dyspozycja Maurice'a Evansa (27) zadecydowała o losach jednostronnego pojedynku Jastrzębi z Niedźwiadkami. Po raz kolejny z dobrej strony w Atlancie, pokazał się Jeff Teague (13). Wśród mniej skutecznych i popełniających więcej błędów rywali, najkorzystniej zaprezentował się Zach Randolph (18pkt i 8zb).

Miami Heat - Oklahoma City Thunder 91-96

Znów z powodzeniem zaprezentował się Kevin Durant. Podobnie jak w ostatnim meczu ze Słońcami ustrzelił on 30 oczek, a aż 18 z nich zdobył w ostatniej odsłonie. Równie udane zawody rozegrał Jeff Green (25). Forma Grzmotów idzie w górę przed rozpoczęciem sezonu zasadniczego i wygląda na to, że zespół Scotta Brooksa może być rewelacją rozgrywek! Thunder wygrali ostatnie 12 minut różnicą 14 punktów (35-21). Wśród rywali 24 oczka zdobył Michael Beasley.

Toronto Raptors - Boston Celtics 90-106

Coraz lepiej wygląda gra Kevina Garnetta. Filar Celtów z meczu na mecz dostaje więcej minut i wraca do formy sprzed kontuzji. Efektowne zagrania z Rajonem Rondo były ozdobą meczu z Raptors. Garnett zdobył 16 punktów, zbierając 6 piłek. Jego drużyna od drugiej kwarty przejęła kontrolę nad spotkaniem, powiększając swą przewagę w każdej następnej kwarcie. Jego vis-a-vie, Chris Bosh zdobył najwięcej w meczu - 21 pkt. Wydarzeniem w barwach Dinozaurów - był powrót do gry po kontuzji, a zarazem debiut w nowym zespole Hedo Turkoglu (6pkt i 5as)

Washington Wizards - Cleveland Cavaliers 109-104

Randy Foye (21pkt i 5as) okazał się kluczowym zawodnikiem Wizards, w konfrontacji z osłabionymi brakiem LeBrona Jamesa, Maurice'a Williamsa czy Delonte Westa - Cavs. Jego 19 oczek w ostatniej kwarcie zadecydowało o pięciopunktowym tryumfie Czarodziei. Cavs na domiar złego stracili Daniela Gibsona - w trzeciej kwarcie niefortunnie stłukł ogonową część kręgosłupa. Na domiar złego - w szeregach Wizards - Antawn Jamison doznał kontuzji barku. Ozdobą meczu był blok Shaqa (13pkt i 6zb) na Gilbercie Arenasie (18pkt).

Minnesota Timberwolves - Chicago Bulls 94-99

Wysoko wygrana pierwsza kwarta - 32:16 - miała decydujący wpływ na przebieg konfrontacji Byków z Wilkami. Dobra gra eks Wilka - Kevina Richarda (17pkt i 13zb) i skuteczne akcje powracających do wysokiej dyspozycji po urazach - Luola Denga (14) i Johna Salmonsa (16) okazały się zbyt silną bronią dla rywala. Po drugiej stronie najskuteczniej zagrał duet nowych rozgrywających - Johny Flynn i Ramon Sessions (obaj po 13pkt).

Portland Trail Blazers - Phoenix Suns 104-110

Z bardzo dobrej i skutecznej strony pokazał się w tym meczu duet obrońców Słońc. Para Steve Nash - Leandro Barbosa uzyskała 48 punktów przy 18 asystach, ogrywała defensorów Portland, nadając tempa akcjom teamu z Arizony. Najlepszy mecz w barwach Smug rozegrał pozyskany w lato - Andre Miller (25pkt, 6as i 5zb). Kluczowe dla wyniku meczu okazały się starty gospodarzy (18 przy 11 rywala).

PODYSKUTUJ Z AUTOREM TEKSTU I ZOBACZ FRAGMENTY SPOTKAŃ

Dowiedz się więcej na temat: debiut | NBA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje