Bitwa to nie wojna

Co prawda Vince Carter przegrał swą prywatną, snajperską potyczkę z Allenem Iversonem, jednak Toronto Raptors wygrali wojnę z Philadelphią 76ers. Po czterech kwartach i dogrywce porywającej gry ekipa z Kanady pokonała zespół z najlepszym bilansem w lidze 110:106.

Allen Iverson trafił do kosza rywali połowę z 40 rzutów i zakończył pojedynek z imponującym dorobkiem 51 punktów. Vince Carter, choć swe konto strzeleckie miał uboższe o 12 "oczek" wykazał się jednak wielką wszechstronnością dopisując do swych statystyk 10 zbiórek i 8 asyst.

Reklama

Znakomicie w zespole gości zaprezentował się w hali First Union Center również Keon Clark. 25-letni silny skrzydłowy dopiero 12 stycznia zasilił szeregi ekipy Lenny Wilkensa (zamiana z Denver za weterana Kevina Willisa). Już od pierwszej kwarty starcia z 76ers Clark na pozycji środkowego efektywnie zastąpił Antonio Davisa (skręcona noga). Nowy nabytek zespołu z Kanady zakończył zawody z dorobkiem 23 punktów i 8 zbiórek trafiając z gry 10 z 14 rzutów.

Zobacz wyniki i zdobywców punktów w meczach z 21 stycznia

Dowiedz się więcej na temat: bitwa | wojna

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje