Armstrong pognębił Spurs, powrót Bryanta

San Antonio Spurs przegrali we własnej hali z New Orleans Hornets 96:98 w najciekawszym sobotnim spotkaniu NBA.

Bohaterem meczu był Darrell Armstrong, który zdobył 35 punktów, wliczając celny rzut z 8 metrów na 1,5 sekundy przed końcową syreną!

Reklama

Armstrong próbkę swoich niesamowitych umiejętności dał także w ostatnich sekundach drugiej kwarty, kiedy to trafił celnie aż z 18 metrów! Wtedy to, mistrzowie schodzili na przerwę z 11-punktową przewagą (52:41) i nic nie zapowiadało ich porażki, tym bardziej, że pięć minut przed końcem trzeciej kwarty prowadzili różnicą już 18 "oczek". Finisz "Szerszeni" był jednak imponujący i to oni cieszyli się ze zwycięstwa.

Wydarzeniem sobotniego wieczoru w NBA był powrót po kontuzji na Kobe Bryanta. Gwiazdor Lakers rzucił 21 punktów, co pomogło "Jeziorowcom" wygrać w Salt ... Lake City 93:86. Bryant otrzymał solidne wsparcie ze strony Stanislava Medvedenko. Ukrainiec dorzucił 26 "oczek", a dorobek z Miasta Mormonów jest jego najlepszym osiągnięciem w dotychczasowej karierze za Oceanem.

Zespół z Los Angeles wygrał wszystkie ostatnie pięć meczów przeciwko Jazz. W sobotę Lakers przerwali także fatalną serię dziewięciu porażek na wyjeździe w lidze. Ostatni raz wygrali mecz na parkiecie rywali 4 stycznia.

Najskuteczniejszym graczem sobotniego wieczoru w NBA był Ray Allen. Jego 41 punktów (z czego 17 w ostatniej kwarcie) miało decydujący wkład w zwycięstwo Supersonics w Seattle nad Los Angeles Clippers 102:97. "Ponaddźwiękowcy" już trzeci raz w tym sezonie pokonali Clippers, pomijając dwie (również wygrane) konfrontacje w Japonii na rozpoczęciu rozgrywek. W szeregach mniej sławnej drużyny z Miasta Aniołów wybijali się Corey Maggette (28 punktów, 10 zbiórek) oraz Elton Brand (26 punktów, 16 zbiórek), ale było to jednak za mało, aby pokonać w sobotę Supersonics.

Nieoczekiwanej porażki 96:107 w Waszyngtonie z miejscowymi Wizards doznali liderzy Central Division, Indiana Pacers. Stołeczny klub zajmuje przedostatnie miejsce w Atlantic Division.

Największy wkład w wygraną Wizards miał Kwame Brown, który zdobywając 25 punktów oraz zaliczając dziewięć zbiórek zanotował najlepszy wynik w karierze. W sumie trafił 8 z 12 rzutów z gry oraz 9 z 10 rzutów wolnych.

Zobacz wyniki oraz zdobywców punktów w spotkaniach NBA z 24 stycznia

INTERIA.PL/AP/PAP
Dowiedz się więcej na temat: NBA | powrót | Armstrong

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje