51 punktów Nowitzkiego to za mało!

Nawet 51 punktów Dirka Nowitzkiego nie pomogło Dallas Mavericks pokonać przed własną publicznością Golden State Warriors w najbardziej zaciętym czwartkowym spotkaniu National Basketball Association.

Po takich meczach można tylko krzyknąć wyświechtane, ale jakże trafne hasło - "I love this game!"

Reklama

Ekipa z Oakland przyjechała do Teksasu niby "na pożarcie", ale za sprawą świetnej dyspozycji Jasona Richardsona i jego celnego rzutu z dystansu na 4 sekundy przed końcem, niespodziewanie pokonała mierzących w mistrzowskie pierścienie Mavericks 122:121.

Richardson zdobył w sumie 40 punktów, a "Wojownicy" (bilans 29-38) wygrali czwarty mecz z ostatnich ośmiu spotkań, co nie zmienia faktu, że ich szanse na udział w playoffs są praktycznie zerowe. Porażka z Warriors skomplikowała natomiast walkę Mavericks (53-16) o pierwsze miejsce w Southwest Division i zarazem w Konferencji Zachodniej, gdzie na czele nadal są San Antonio Spurs (53-15).

Występujący obecnie w Houston Rockets jedyny polski koszykarz w lidze NBA Maciej Lampe nie zagrał w meczu przeciw swojej byłej drużynie - New Orleans/Oklahoma City Hornets. "Rakiety" zwyciężyły na wyjeździe 93:92.

21-letni Lampe, który w połowie lutego przeszedł z Nowego Orleanu do Houston, całe spotkanie spędził na ławce rezerwowych. W jego nowym zespole najlepiej zagrali Chińczyk Yao Ming i Rafer

Alston, którzy zdobyli po 22 punkty. O sukcesie Rockets zadecydowała wygrana różnicą 16 punktów trzecia kwarta, jedyna, w której byli lepsi.

"Szerszenie" przegrały dziewięć z ostatnich dziesięciu meczów i straciły zapewniające awans do rozgrywek play off ósme miejsce w Konferencji Zachodniej na rzecz Sacramento Kings. Z kolei ekipa z Teksasu plasuje się obecnie na 11. pozycji i nie ma już szans na awans do fazy play off.

Zobacz WYNIKI I NAJLEPSZYCH STRZELCÓW w meczach z 23 marca

Tabele NBA

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Warriors | NBA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje