16. zwycięstwo Magic, cztery punkty Gortata

Po czterech porażkach z rzędu, koszykarze Orlando Magic pokonali na wyjeździe Los Angeles Clippers 94:85 w niedzielnym meczu NBA. Cztery punkty dla gości zdobył Marcin Gortat.

Polski środkowy grał 24 minuty, trafił obydwa rzuty z gry, a ponadto zapisał na swym koncie dziewięć zbiórek (o jedną więcej od lidera Magic Dwighta Howarda; najlepszy Brandon Bass miał ich 11) i asystę.

Reklama

O losach spotkania przesądziła pierwsza kwarta, wygrana przez drużynę z Orlando różnicą aż 21 punktów (35:14). W kolejnych gospodarze odrabiali straty, ale nie zdołali przerwać fatalnej serii meczów z Magic. Ekipa Clippers ostatni raz triumfowała w bezpośredniej konfrontacji 3 grudnia 2006 roku. Od tego czasu przegrała osiem gier z rzędu.

Przyjezdnych do zwycięstwa poprowadził Howard, który uzyskał 22 pkt. Wśród pokonanych (w pierwszej odsłonie zanotowali zaledwie 24-procentową skuteczność rzutów z gry) wyróżnili się Eric Gordon 28 pkt i osiem asyst oraz Blake Griffin 27 pkt i 16 zbiórek.

W tabeli Konferencji Wschodniej koszykarze Magic (bilans 16-8) zajmują trzecie miejsce, za Boston Celtics (19-4) i Miami Heat (17-8).

Najlepszy zespół rozgrywek, lider Southwest Division San Antonio Spurs, zanotował 20. zwycięstwo w 23 meczach, wygrywając u siebie z Portland Trail Blazers 95:78. Pokonani z dorobkiem 12-12 plasują się na czwartym miejscu Northwest Division.

To piąta z rzędu wygrana "Ostróg" w sezonie. Do sukcesu poprowadzili ich George Hill, który zdobył 22 punkty oraz Manu Ginobili - 18. Tysięczny mecz na parkietach NBA rozegrał Tim Duncan. Zdobył osiem pkt i miał trzynaście zbiórek. Wśród pokonanych wyróżnił się z 17 punktami Wesley Matthews.

Nie wiedzie się ostatnio New Jersey Nets. W niedzielę przegrali w Newark po raz ósmy z rzędu z mistrzem ubiegłego sezonu Los Angeles Lakers 92:99. "Czarna seria" Nets trwa od siedmiu meczów. W ostatnich jedenastu spotkaniach zdołali pokonać rywali tylko dwukrotnie. Jak zwykle najcelniej w szeregach "Jeziorowców" rzucał Kobe Bryant gromadząc 32 punkty.

Serią ośmiu zwycięstw mogą pochwalić się nowojorscy Knicks. W niedzielę zwyciężyli w Madison Square Garden Denver Nuggets 129:125. Znakomity mecz rozegrał Amare Stoudamire - 30 pkt. Trzy punkty mniej od Stoudamire'a zdobył Wilson Chandler. W zespole gości, po dwóch nieobecnościach spowodowanych kontuzją prawego kolana, pojawił się Carmelo Anthony - 31 punktów i 13 zbiórek.

Siedmą z rzędu wygraną zanotowali koszykarze Philadelphia 76ers. Tym razem u siebie pokonali New Orleans Hornets 88:70. Ósmy double-double w sezonie (15 pkt i 13 zbiórek) miał Elton Brand. Najcelniej dla pokonanych, którzy przegrali ósmy mecz z jedenastu ostatnich, rzucał Chris Paul - 25.

Niedzielne wyniki:

Los Angeles Clippers - Orlando Magic 85:94

New Jersey Nets - Los Angeles Lakers 92:99

New York Knicks - Denver Nuggets 129:125

Oklahoma City Thunder - Cleveland Cavaliers 106:77

Philadelphia 76ers - New Orleans Hornets 88:70

San Antonio Spurs - Portland Trail Blazers 95:78

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje