Karasińska: Dopadł mnie stres

Katarzyna Karasińska zdobyła pierwsze punkty w nowym sezonie alpejskiego Pucharu Świata. Nasza obecnie najlepsza alpejka w austriackim Reiteralm zajęła 26. miejsce w slalomie.

"Mimo, ze na początku pierwszego przejazdu popełniłam sporo błędów, cały czas była na 10.-11. pozycji. Niestety, tuż za wertikalem, na płaskiej części trasy, praktycznie mnie zatrzymało. Przesądziło to o 23. miejscu po pierwszym przejeździe" - powiedziała Karasińska w "Przeglądzie Sportowym".

Reklama

W drugim przejeździe Polka również nie ustrzegła się błędów, co sprawiło, że spadła o trzy lokaty. "Zjechałam, jakbym nic z siebie nie mogła dać. Nie ukrywam, że dopadł mnie stres. Na treningach wszystko szło znacznie lepiej. Sylwetka była stabilna, bez niepotrzebnych przyruchów. Jednak zaczynam sezon z pozytywnym nastawieniem, wiem co zrobiłam źle i poprawię ten element" - dodała.

"Cel na ten sezon? W klasyfikacji generalnej minimum to utrzymać poziom z ubiegłego roku. W pojedynczych zawodach realne są miejsca w pierwszej dziesiątce" - podkreśliła Karasińska.

Przegląd Sportowy/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: stres

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje