Szewińska: Liczymy na dwa medale

Polska reprezentacja na mistrzostwa świata w lekkiej atletyce jest mniej liczna niż zwykle. W jej składzie zabrakło kilku utytułowanych zawodników. Nie obejrzymy m.in. męskiej sztafety 4x400 metrów, Pawła Czapiewskiego, Lidii Chojeckiej, Szymona Ziółkowskiego.

Prezes PZLA, Irena Szewińska nie wydaje się tym faktem bardzo zmartwiona.

Reklama

- Liczymy na dwa medale, choć może uda się zdobyć więcej - powiedziała Szewińska - Ekipa faktycznie liczy mniej osób niż się spodziewaliśmy. Jednak były jasno ustalone kryteria i pojechać mogli tylko ci, którzy je spełnili. Nie było innej możliwości zakwalifikowania się na te mistrzostwa świata. Dzięki temu uniknęliśmy zamieszania i nieporozumień - dodała prezes PZLA.

Posłuchaj wypowiedzi Ireny Szewińskiej

W Paryżu nie zobaczymy m.in. Szymona Ziółkowskiego.

- Od początku sezonu słabo rzucał i ta forma nie wzrosła - powiedział s szef wyszkolenia PZLA, Jerzy Skucha - Szymon sam powiedział, że posiada za dużo tytułów by jechać w słabej formie i skompromitować się odpadając w eliminacjach.

Posłuchaj wypowiedzi Jerzego Skuchy

Największe szanse na medal ma Robert Korzeniowski.

- Robert jest najlepszym chodziarzem na 50 km na świecie. Zdrowie mu dopisuje i mam nadzieję, że przejdzie ten dystans planowo - nie chciałbym mówić co to znaczy - ocenił Skucha.

Posłuchaj co szef wyszkolenia PZLA powiedział o Robercie Korzeniowskim.

Liderem światowych list w skoku wzwyż jest Aleksander Waleriańczyk. - To powoduje, że wiele osób ma wobec mnie bardzo duże wymagania, czuję presję - powiedział Waleriańczyk - Moim podstawowym planem na mistrzostwa jest przejście eliminacji, jeśli to się uda - to powinno już być dobrze.

Posłuchaj wypowiedzi Aleksandra Waleriańczyka

INTERIA.PL/RMF
Dowiedz się więcej na temat: mistrzostwa świata | medale

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje