Druga rocznica śmierci Kamili Skolimowskiej

W piątek miną dwa lata od śmierci mistrzyni olimpijskiej w rzucie młotem z Sydney 2000 Kamili Skolimowskiej. Fundacja jej imienia pomogła w tym czasie wrócić do zdrowia 38 sportowcom.

Były wśród nich znane osoby, jak Agata Wróbel (podnoszenie ciężarów), Nadia Kostiuczyk (badminton) czy Artur Noga (lekkoatletyka), ale i mniej znani sportowcy, którym na początku kariery zdarzyła się kontuzja.

Reklama

"Na ich leczenie przeznaczono ponad 300 tysięcy złotych. Fundacja systematycznie wystawia na licytacje różne sportowe pamiątki. W wielu przypadkach, aby pomóc nie potrzeba wielkich kwot" - powiedział ojciec Kamili i prezes fundacji Robert Skolimowski.

Działalność fundacji zapoczątkowało 200 tysięcy złotych, za które Polski Komitet Olimpijski odkupił od rodziców Skolimowskiej złoty medal igrzysk w Sydney. Ambasadorami organizacji są wybitni polscy lekkoatleci: Anita Włodarczyk, Piotr Małachowski i Tomasz Majewski.

Uhonorować mistrzynię olimpijską postanowiły władze Pruszcza Gdańskiego. Podczas najbliższej (2 marca) sesji Rady Miasta jej imieniem zostanie nazwana jedna z ulic.

"Na tym osiedlu jest już kilka ulic upamiętniających wybitnych sportowców, m.in. Janusza Kusocińskiego i Władysława Komara. Naturalne dla nas było, by w ten sposób uczcić pamięć tak wspaniałej osoby, jak Kamila Skolimowska" - powiedział przewodniczący komisji Oświaty Kultury i Sportu Piotr Kaliński.

Kamila Skolimowska, która urodziła się 4 listopada 1982 roku, zmarła niespodziewanie 18 lutego 2009 roku podczas zgrupowania w Portugalii. Przyczyną śmierci był zator tętnicy płucnej. Urna z jej prochami została złożona w grobie w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Agata Wróbel | kamila skolimowska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje