55 lat temu zmarł Jim Thorpe

55 lat temu, 28 marca 1953 r, zmarł lekkoatleta, o którym król Szwecji powiedział, że jest najlepszym sportowcem świata - Amerykanin Jim Thorpe, dwukrotny mistrz olimpijski igrzysk 1912 r. w wielobojach.

W 1913 r., zaledwie rok po igrzyskach w Sztokholmie, gdzie triumfował w pięcioboju i dziesięcioboju, zdyskwalifikowano go i odebrano złote medale, za naruszenie przepisów o amatorstwie. W młodości bowiem Thorpe grał zawodowo w baseball i otrzymywał za to niewielkie wynagrodzenie.

Reklama

Międzynarodowy Komitet Olimpijski bardzo ostro traktował wówczas wszelkie odstępstwa od zasady amatorstwa. Dopiero 70 lat później (w 1983 r.), po latach starań dzieci słynnego lekkoatlety, MKOl cofnął decyzje o dyskwalifikacji Thorpego i zwrócił kopie medali jego spadkobiercom (podczas IO 1984 w Los Angeles). Jednocześnie jednak zdecydował się na bezprecedensowy krok; pozwolił, by zajmujący drugie miejsca w IO 1912 r. w 5-boju (Ferdinand Bie, z Norwegii) i w 10-boju (Hugo Wieslander, ze Szwecji) zachowali swe złote medale, choć obaj uznawali wyższość Amerykanina.

Jim Thorpe był Amerykaninem indiańskiego pochodzenia. Źródła podają różne daty jego urodzin, 28 maja 1888 r. lub 1887 r. Oficjalnie nazywał się James Franciscus "Jim" Thorpe, ale jego indiańskie miano to Wa-Tho-Huk, co w języku Indian oznaczało "jasna ścieżka". Był synem Hirama Thorpe, farmera z Oklahomy (o indiańskich korzeniach) i Mary James, Indianki z plemienia Potawatomi. Miał brata bliźniaka, który zmarł na gruźlicę w wieku 9 lat. Jim był za to bardzo sprawny i silny. Talent sportowy ujawnił jako 16-latek w szkole dla Indian w Carlisle (st. Pensylwania).

Świetnie grał w futbol amerykański, baseball i lacrosse. Gdy w 1907 r. pokonał wszystkich szkolnych kolegów w skoku wzwyż (podobno nie zdejmując nawet ubrania), przekonał siebie i opiekunów, że jego przyszłość, owa "jasna ścieżka", to lekkoatletyka. "Wybrałem lekkoatletykę, bo to było coś, co mogłem robić sam, jeden na jednego, ja przeciwko każdemu" - powiedział po latach.

Gdy po zakończeniu rywalizacji olimpijskiej w wielobojach odbierał nagrodę z rąk króla Szwecji Gustawa V, usłyszał niezwykle pochlebne dla siebie słowa monarchy. "Pan jest najlepszym sportowcem świata. Poczytuję sobie za honor uściśniecie pańskiej dłoni". I król podał rękę potomkowi Indian. Po powrocie z igrzysk uhonorowano go paradą na Broadwayu. Tłumy witały dwukrotnego mistrza olimpijskiego...

Kilka lat po śmierci Jima Thorpego wspominał o nim (w 1961 r.) prezydent USA Dwight Eisenhower. "Tu i ówdzie zdarzają się ludzie hojnie obdarzeni talentem. Moja pamięć biegnie ku osobie Jima Thorpe" - powiedział prezydent.

Ostatnie lat życia Thorpe spędził w biedzie. Pracował dorywczo, miał problemy rodzinne i z alkoholem... W marcu 1953 r. doznał trzeciego zawału serca i zmarł 28 marca.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: zmarły | olimpijski | król

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje