Pipan żałuje, że reprezentacja gra tylko za granicą

Dziesięć meczów towarzyskich rozegrają polscy koszykarze podczas przygotowań do mistrzostw Europy na Litwie (31 sierpnia - 18 września). Wszystkie odbędą się za granicą. - Gdybym mógł, zmieniłbym to - przyznał słoweński trener "Biało-czerwonych" Alesz Pipan.

Reprezentacja zagra w turniejach w Słowenii, Włoszech, na Cyprze i w Izraelu. Ani razu przed wyjazdem na Litwę nie zaprezentuje się przed polską widownią.

Reklama

- To nie jest najlepsze rozwiązanie. Kontakt z mediami i fanami jest równie ważny, jak rywalizacja na boisku. Gdybym to ja o tym decydował, na pewno przygotowania w dużej mierze odbyłyby się w kraju - powiedział szkoleniowiec, który został zatrudniony przez PZKosz. dopiero pod koniec maja.

Słoweniec chciałby też, by sparingów było jeszcze więcej. - Czeka nas 10 meczów. To może nie jest idealna sytuacja, przydałoby się ich trochę więcej, ale plan przygotowań był już gotowy, gdy obejmowałem reprezentację i niewiele można było zmienić. Cieszy mnie, że zmierzymy się z silnymi rywalami, bo to na pewno będzie dobre przetarcie przed ME - podkreślił trener.

Zaznaczył jednak, że spotkania towarzyskie są przede wszystkim dla sztabu szkoleniowego, a nie kibiców.

- Fanom niewiele one powiedzą, a dla trenera są skarbnicą wiedzy. Ważne, by po nich móc ustalić, które elementy idą dobrą stronę, a nad czym należy dodatkowo popracować. Mam nadzieję, że szybko znajdę odpowiedzi na otwarte jeszcze pytania - dodał.

Od kilku dni kadrowicze ćwiczą w Legionowie. Do dyspozycji trener ma trzynastu, głównie młodych, zawodników. Najbardziej doświadczeni, jak Marcin Gortat, Szymon Szewczyk, Thomas Kelati i Łukasz Koszarek, dołączą do ekipy 1 sierpnia.

- Warunki do pracy mamy super. Jestem też niezwykle zadowolony, jak chłopcy trenują. Ich zaangażowanie i determinacja niekiedy mnie nawet trochę zaskakują. Teraz jedynie trzeba czekać, by forma przyszła w odpowiednim momencie - dodał.

Duże nadzieje Pipan wiąże z przyjazdem czołowych graczy. - Oczywiście, że na nich czekamy. Nie wiem jednak, w jakiej formie się pojawią i nad czym będziemy musieli popracować. Niekwestionowanym liderem ma być Marcin Gortat. To dla reprezentacji niezmiernie ważny zawodnik - podkreślił.

Całą kadrą trener będzie dysponował miesiąc przed inauguracją ME. Jego zdaniem, to wystarczający czas, by się zgrać i zrozumieć na boisku.

- Wszystkie reprezentacje są w podobnej sytuacji. Nie ma sensu się zastanawiać, czy starczy czasu, a trzeba wykorzystać każdą wspólną minutę tak dobrze, jak się tylko da. Wierzę, że do mistrzostw zdołamy przygotować się najlepiej, jak to możliwe - zaznaczył.

W ME na Litwie (31 sierpnia - 18 września) Polacy zmierzą się w grupie A z broniącymi tytułu Hiszpanami, drużyną gospodarzy, wicemistrzami świata - Turkami, Brytyjczykami i zwycięzcą dodatkowych eliminacji. Turniej będzie stanowił kwalifikację do przyszłorocznych igrzysk w Londynie.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Alesz Pipan

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje