Gortatomania? Za wcześnie

To był pracowity tydzień dla Marcina Gortata. Nasz jedynak z NBA dwoił się i troił promując mistrzostwa Europy, które już we wrześniu zostaną rozegrane w siedmiu polskich miastach.

Marcin i jego świta w ramach cyklu treningów dla najmłodszych "Marcin Gortat Camp 2009" odwiedzili kolejno; Łódź, Poznań, Wrocław, Katowice, Warszawę, Bydgoszcz i Gdańsk.

Reklama

W każdym mieście Gortat poprowadził profesjonalny trening dla dzieci i młodzieży. Nie zabrakło też wspólnych zdjęć, autografów i prezentów dla młodych koszykarzy. Za gwiazdą naszej kadry oczywiście podróżowała cała grupa dziennikarzy, która zadbała o odpowiednie nagłośnienie imprez.

ZDJĘCIA Z CAMPU GORTATA W KATOWICACH

Dzięki środkowemu Orlando Magic włodarze Polskiego Związku Koszykówki mogą odetchnąć z ulgą. Nie jest tajemnicą, że koszykarska centrala nie dysponuje wystarczającymi środkami, by z wielką pompą promować EuroBasket.

Promocja mistrzostw w wykonaniu Gortata? Bezcenna!

JEDEN NA JEDEN ZE ŚRODKOWYM ORLANDO

Sam zawodnik przypomina jednak, że rodzimej koszykówki nie zbawi się tylko i wyłącznie dzięki jego popularności. - Jeden Gortat niczego nie zmieni. Każdy z nas ma szansę coś zrobić, żeby podnieść poziom i zainteresowanie koszykówki - przypominał na konferencji prasowej w Katowicach.

JESZCZE ZA WCZEŚNIE NA GORTATOMANIĘ

- Gortatomania? Jeszcze na to za wcześnie. Ale mój sztab dąży do wypromowania mojego nazwiska w Polsce i do tego, by pomóc polskiej koszykówce - dodaje Marcin, który nie ukrywa, że ma wiele pomysłów na to, jak podzielić się z rodakami swoim sukcesem. Jednym z nich będzie pomoc w rozpoczęciu kariery przez młodych koszykarzy.

Dariusz Jaroń, Łukasz Piątek

Dowiedz się więcej na temat: Gortat

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama