Zepter Idea Śląsk Wrocław - Anwil Włocławek 78:76 (play off 2-0)

Punkty: Zepter: Maciej Zieliński 25, Joseph McNaull 15, Dainius Adomaitis 10, Adam Wójcik 10, Harold Jamison 8, Robert Kościuk 4, Raimondas Miglinieks 3, Aleksander Avlijas 3 Anwil: Vladimir Krstić 20, Davor Marcelic 18, Jewgienij Kisurin 18, Igor Griszczuk 8, Tomasz Jankowski 4, Roman Prawica 4, Miladin Mutavidzić 4, Paweł Szcześniak 0

Drugie spotkanie finału stało na wyższym poziomie niż pierwszy mecz i było bardziej zacięte. Pierwsze minuty gry - to festiwal rzutów za 3 punkty. Rozpoczął go włocławianin Vladimir Krstić i koszykarze Anwilu prowadzili 5:4. Dwa rzuty zza linii 6,25 m Macieja Zielińskiego kilkadziesiąt sekund później dały prowadzenie Zepterowi 13:11. Mimo osiągnięcia sześciopunktowej przewagi (24:18), wrocławianie schodzili pokonani po pierwszej kwarcie (30:32), ponieważ w końcówce trzy razy z rzędu stracili piłkę.

Reklama

Jeszcze gorzej w ataku mistrzowie Polski spisywali się w drugiej kwarcie. Przez 7 minut zdobyli tylko trzy punkty (kosz Joe McNaulla i rzut wolny Roberta Kościuka). Wrocławianie nie trafiali zarówno z dystansu jak i spod kosza oraz fatalnie wykonywali rzuty wolne (w pierwszej połowie 6 na 17, tj. 35 procent). Koszykarze Anwilu dotrzymywali kroku gospodarzom w walce pod tablicami, grali skutecznie w ataku i w 17 minucie meczu osiągnęli najwyższa przewagę w tym spotkaniu, 13 punktów (46:33).

W końcówce tej kwarty po akcjach McNaulla i "dobitce" włocławianina Tomasza Jankowskiego, który tak nieszczęśliwie zbił piłkę po niecelnym rzucie wolnym McNaulla, że ta wpadła do własnego kosza, Zepter zdołał zmniejszyć przewagę rywali do 6 punktów.

W trzeciej kwarcie trwała zacięta walka o każdą piłkę, o każdy metr parkietu. Koszykarze Zeptera mozolnie, ale systematycznie odrabiali straty i mimo dobrej obrony Anwilu wygrali tę partię 16:11. Po trzech kwartach był remis 58:58.

Pierwsze minuty ostatniej kwarty były popisem mistrzów Polski - Zeptera, zarówno w obronie (Anwil nie zdobył przez 4 minuty żadnego punktu) jak i w ataku. Doskonale radzili sobie w ataku Maciej Zieliński i Joe McNaull. Pierwsze punkty dla Zeptera zdobył rzutem zza linii 6,25 m Raimondas Miglinieks (były to pierwsze punkty Łotysza w meczu). Dwa z rzędu rzuty za 3 punkty Zielińskiego i kosze McNaulla zdobywane po asystach Miglinieksa pozwoliły wrocławianom uzyskać 10-puntkowe prowadzenie (72:62).

Koszykarze Anwilu mieli kłopoty z agresywną obroną rywali, a po zejściu, za pięć fauli, środkowego Milana Mutavdzica nie byli w stanie sprostać wrocławianom w walce pod tablicami, gdzie wszystkie piłki po niecelnych rzutach zbierali koszykarze Zeptera: albo Joe McNaull, albo Harold Jamison (w całym meczu wrocławianie wygrali walkę pod tablicami 35:25).

W końcówce gracze Zeptera jakby rozkojarzeni łatwo uzyskanym prowadzeniem, oddali inicjatywę wicemistrzom Polski. 40 sekund przed końcem meczu, po rzucie Igora Griszczuka, Anwil przegrywał 73:76. Wówczas Maciej Zieliński wykorzystał pewnie rzuty wolne i Zepter prowadził 78:73. Ostatnie punkty dla Anwilu, któremu nie starczyło już czasu na odrobienie strat i doprowadzenie do remisu, uzyskał rzutem zza linii 6,25 Davor Marcelić.

Zepter Idea Śląsk Wrocław - Anwil Włocławek 78:76 (30:32, 11:15, 17:11, 20:18). Stan rywalizacji 2:0 dla Zeptera.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje