Prokom Trefl Sopot - Hoop Blachy Pruszyński Pruszków 79:73

Punkty: Prokom: Josip Vrankovic 25, Rafał Bigus 20, Darius Maskoliunas 12, Michael Ansley 11, Daniel Blumczyński 6, Tomasz Wilczek 5, Andrzej Adamek 0, Filip Dylewicz 0 Hoop: Adrian Małecki 18, Mariusz Bacik 17, Olivier Miller 15, Jeffrey Stern 12, Oleg Juszkin 4, Alan Waldman 4, Krzysztof Dryja 2, Tomasz Suski 1, Michał Hlebowicki 0

Prokom Trefl Sopot - Hoop Blachy Pruszyński Pruszków 79:73 (16:22, 30:19, 13:16, 20:16)

Reklama

Zespół z Pruszkowa pokazał klasę zwłaszcza w pierwszej części gry. Po początkowym prowadzeniu Prokomu Trefla były gracz Phoenix Suns Olivier Miller, wyprowadził Hoop na prowadzenie 11:10. Kilkupunktowa przewaga gości utrzymywała się prawie do końca pierwszej połowy. Zespół z Pruszkowa grał dokładniej i agresywniej. Przewaga ta jednak została okupiona kontuzją kolana Hlebowickiego, który w 13 minucie musiał opuścić plac gry. Ostatnie półtorej minuty drugiej kwarty należało do sopocian. Najpierw Maskoliunas wyprowadził zespół na 40:39, później kilka szybkich akcji pozwoliło objąć gospodarzom prowadzenie 46:41. Na początku trzeciej kwarty Prokom objął najwyższe prowadzenie - 49:41. Kilka chwil później pruszkowianie wykorzystali niezdecydowanie pod tablicami rywali i ponownie, za sprawą Millera, wyszli na prowadzenie. Czwarta część gry była niezwykle nerwowa.

- Przegraliśmy mecz już w drugiej kwarcie, kiedy to pozwoliliśmy sopocianom zdobyć 30 punktów. Uwierzyli oni w siebie, a końcówka meczu w naszym wykonaniu pozostawiała wiele do życzenia - powiedział po meczu trener Hoopu Jacek Gembal.

Szkoleniowiec Prokomu Eugeniusz Kijewski chwalił natomiast swoich graczy za grę w obronie. - Wykonaliśmy olbrzymią pracę w defensywie, co przy tak dużym osłabieniu wydawało się prawie nierealne. To dzięki skutecznej obronie udało nam się wygrać.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje