Idea Śląsk Wrocław - Prokom Trefl Sopot 82 : 86

Punkty: Idea Śląsk: Lynn Greer 22, Tanel Tein 16, Dominik Tomczyk 15, Maciej Zieliński 10, Adam Wójcik 9, Pero Vasiljević 5, Michał Ignerski 2, Derrick Phelps 2, Radosław Hyży 1, Robert Skibniewski 0 Prokom: Goran Jagodnik 24, Filip Dylewicz 15, Kebu Steward 13, Dragan Marković 10, Tomas Masiulis 7, Andrzej Pluta 7, Tomas Pacesas 6, Gintaras Einikis 4, Miroslav Radosević 0, Travis Conlon 0

Idea Śląsk Wrocław - Prokom Trefl Sopot 82:86 (17:17, 17:20, 29:20, 19:29)

Reklama

Znakomite widowisko, pełne zwrotów akcji, stworzyły we Wrocławiu drużyny Idei Śląska i Prokomu Trefla Sopot. Zespoły wicemistrza Polski Prokom i brązowego medalisty MP sezonu 2002/2003 - Idei potwierdziły, że i teraz będą walczyć o najwyższe trofea Era Basket Ligi. Prokom wygrał zasłużenie grając mądrzej i spokojniej w decydujących momentach meczu.

W ekipie gospodarzy zaprezentowali się dwaj nowi gracze: środkowy Pero Vasiljevic i amerykański rozgrywający Lynn Greer. Ponieważ w Śląsku już jest dwóch Amerykanów: Phelps i Randle, to wiadomo że jeden z nich będzie musiał opuścić zespół. Ponieważ Ryan Randle był kontuzjowany, to obok Greera zagrał dotychczasowy pierwszy rozgrywający Derrick Phelps. Greer, mimo że odbył z drużyną jedynie dwa treningi, zaprezentował się dobrze.

Słabo wypadł natomiast były koszykarz Idei Litwin Gintaras Einikis. Drugi center sopocian Kebu Stewart był umiejętnie podwajany, a ponieważ na początku meczu "złapał" trzy faule, szybko usiadł na ławce i nie pojawił się na parkiecie do końca pierwszej połowy. Mimo to w pierwszej cześci spotkania

przewagę mieli koszykarze z Sopotu, którzy w połowie kwarty prowadzili 11:5.

Mecz był bardzo wyrównany, żadna z drużyn nie wypracowała sobie przewagi wyższej, niż 6-7 punktów. Po trzeciej kwarcie gospodarze prowadzili 63:57, dzięki trafieniu za trzy punkty w ostatnich sekundach tej części gry. Trzecia kwarta była jedyną cześcią meczu, w której gospodarze zaprezentowali się lepiej od rywali.

Na 6 min przed końcem spotkania, po stracie Macieja Zielińskiego punkty zdobył Goran Jagodnik i na tablicy wyników pojawił się remis (68:68). 3 minuty później ten sam gracz trafił zza lini 6,25 m i Prokom prowadził różnicą siedmiu punktów. Jednak w końcówce spotkania nastąpił zryw Greera, a to spowodowało, że mecz był nierozstrzygnięty do końca. W ostatnich sekundach więcej zimnej krwi zachowali goście i to oni cieszyli się ze zwycięstwa.

Eugeniusz Kijewski, trener Prokomu: - To było twarde, zacięte spotkanie, ze świetną defensywą. Widzowie zobaczyli kawał dobrej koszykówki. Wiedzieliśmy, że wrocławianie po dwóch porażkach postawią wszystko na jedną kartę.

Muli Katzurin, szkoleniowiec Idei Śląska: - Graliśmy znacznie lepiej, niż dotychczas. Ale popełniliśmy wiele błędów w obronie, momentami oddawaliśmy inicjatywę gościom. Kiedy popełnia się takie straty, to oznacza porażkę.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama