Hoop Blachy Pruszyński Pruszków - Zepter Idea Śląsk Wrocław 87:88

Punkty: Hoop: Antoine Joubert 23, Aleksandar Nikolic 21, Michał Hlebowicki 16, Oleg Juszkin 11, Jeffrey Stern 5, Tomasz Suski 4, Mariusz Bacik 4, Krzysztof Dryja 3. Zepter: Robert Kościuk 17, Adam Wójcik 17, Aleksander Awlijas 16, Joe McNaull 14, Dainius Adomaitis 10, Dominik Tomczyk 4, Maciej Zieliński po 4, Tomasz Cielebląk 3, Raimondas Miglinieks 3.

Fatalnie w pierwszej kwarcie, jeśli chodzi o skuteczność, prezentowały się oba zespoły. Nerwowość w poczynaniach ofensywnych dała o sobie znać, stąd chociażby "niedoloty" przy próbach rzutów z dystansu. Szybciej otrząsnęli się jednak mistrzowie Polski i w końcówce tej odsłony wrocławianie prowadzili 20:14. W ostatniej minucie pruszkowianie zmniejszyli straty do Zeptera, przegrywając 20:22.

Reklama

Zaraz po rozpoczęciu drugiej kwarty wyrównał coraz skuteczniejszy Aleksandar Nikolić (22:22), a za moment powtórzył swój wyczyn (24:24). Stern dał prowadzenie Hoopowi (26:24) po kapitalnej asyście Nikolića. Nadal jednak obrona obu zespołów pozostawiała wiele do życzenia.

Bardzo dobrą partię rozgrywał obrońca Tomasz Suski. Po jego indywidualnej akcji Hoop prowadził 30:26. Za moment z dystansu trafił Aleksandar Awlijas (30:29). I jeszcze raz Awlijas z dystansu (33:32). Jednak pruszkowianie grali coraz skuteczniej i po dwójkowej akcji Nikolić - Hlebowicki prowadzili już 37:32. Coraz lepiej też bronili, więc łatwiej od wrocławian wyprowadzali akcje ofensywne (42:37). Jednak po rzutach wolnych po głupim faulu Krzysztofa Dryi wrocławianie wyrównali (42:42).

W trzeciej kwarcie po rzucie z dystansu Roberta Kościuka w ten sam sposób odpowiedział Aleksandar Nikolić. Za chwilę, po asyście Jeffreya Sterna, punkty spod kosza zdobył Michał Hlebowicki i Hoop znowu prowadził 55:50. W Zepterze grę prowadził Kościuk, bo wcześniej Rajmondsowi Miglinieksowi wyraźnie nic nie wychodziło.

Trener Andrej Urlep poprosił o czas, gdy 4 faul, tym razem na trafiającym z dystansu Nikoliću (58:50), popełnił Miglinieks. Po 3 trafionych z 4 wykonywanych wolnych Sterna Hoop prowadził już 61:52, ale wreszcie z dystansu trafił Miglinieks (61:55). To samo powtórzył Tomasz Cielebąk (61:58) i wrocławianie odrabiali straty. Tym bardziej że po raz trzeci z rzędu, tym razem Awlijas, trafili z dystansu (62:61). Tak zakończyła się trzecia kwarta.

Na początku ostatniej kwarty po raz piąty faulował (Nikolića) Miglinikes i musiał opuścić parkiet (64:63). Po kontrze wyprowadzonej przez Kościuka prowadzenie Zepterowi dał Dominik Tomczyk (65:64). Gdy Kościuk trafił z dystansu (64:68), trener Hoop Jacek Gembal musiał wziąć czas, by ułożyć grę pruszkowian. Zrobił to na tyle skutecznie, że Hlebowicki i Juszkin odrobili straty punktowe do Zeptera.

Jednak wrocławianie po rzucie z dystansu Awlijasa znowu prowadzili (71:73), mimo strefowej obrony miejscowych. Po kolejnej akcji w półdystansie Awlijasa i rzutach wolnych Kościuka było 73:78, ale parkiet za 5 fauli opuścił Tomczyk. Wyrównał Antoine Joubert rzutem z dystansu (78:78). Jednak dwukrotnie w ataku akcje z faulem kończyli Zieliński i McNaull (78:82). Oczywiście, sprawę w swoje ręce próbował wziąć Joubert, ale tym razem grał bardzo nieskutecznie i na minutę przed końcem, po wolnych Awlijasa, wrocławianie prowadzili już 84:78.

Na niespełna 12 sekund przed końcem z dystansu trafił jednak Joubert (83:84) i sfaulował za moment taktycznie Adomaitisa. Litwin trafił oba (83:86). To samo w kolejnej akcji uczynił Joubert (85:86). Do końca meczu pozostawało 6 sekund.

Faulowany taktycznie po raz kolejny Adomaitis znowu wykorzystał wolne (85:88). W akcji vis a vis raz trafił Joubert, piłkę zebrał Dryja i przy próbie rzutu był faulowany. Trafił tylko drugi wolny i mistrzowie Polski wygrali 88:87.

Hoop Blachy Pruszyński Pruszków - Zepter Idea Śląsk Wrocław 87:88 (20:22, 22:20, 20:19, 25:27)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje