Blachy Pruszyński Pruszków - Anwil Włocławek 79 : 78

Punkty: Blachy: Mariusz Bacik 21, Andrzej Pluta 18, Kordian Korytek 10, Tomasz Suski 9, Duane Cooper 8, Roman Rubczenko 5, Krzysztof Dryja 4, Łukasz Jagoda 2, Cezary Trybański 2, Michał Hlebowicki 0 Anwil: Aleksander Kul 19, Jeff Nordgaard 13, Mladan Silobad 9, Luka Pavisevic 8, Ed O'Bannon 7, Igor Griszczuk 7, Roman Prawica 7, Marek Andruszka 4, Goran Savanovic 2, Armands Skele 2

MKS Blachy Pruszyński Pruszków - Anwil Włocławek 79:78 (25:18, 15:15, 16:20, 23:25)

Reklama

Przez pierwsze trzy kwarty przewaga należała do gospodarzy, którzy grali skuteczniej w ataku. Po pierwszych dwóch minutach, dzięki doskonałej skuteczności Andrzeja Pluty, zespół Blach prowadził 9:2. W 15 minucie meczu przewaga zespołu z Pruszkowa sięgnęła 11 punktów (31:20).

Przez kolejne 180 sekund gospodarze nie zdobyli jednak żadnego punktu i Anwil odrobił straty (31:29). Gdyby nie fatalnie wykonywane rzuty wolne - cztery pudła z rzędu, wicemistrz Polski mógł objąć pierwsze prowadzenie w spotkaniu.

Po 30 minutach drużyna Blach prowadziła tylko 56:53, bo Anwil odrobił straty dzięki skutecznej grze środkowego Aleksandra Kula. Słaby początek ostatniej kwarty spowodował, że pruszkowianie nie tylko stracili prowadzenie, ale przegrywali różnicą ponad pięciu punktów. W 34 minucie, po rzutach z dystansu Igora Griszczuka i dwóch kontratakach zakończonych zdobyciem punktów przez Mladena Silobada Anwil wygrywał 69:60.

Na niespełna dwie minuty przed końcem Mariusz Bacik dwukrotnie wykorzystał tylko dwa z czterech rzutów wolnych i włocławianie wygrywali 78:74. Rzut Bacika za trzy punkty, na 70 sekund przed

końcem, pozwolił gospodarzom zmniejszyć dystans do wicemistrzów Polski do jednego punktu 77:78.

Wynik meczu był sprawą otwartą do ostatnich sekund. Nerwy przy wykonywaniu rzutów wolnych zawiodły najpierw środkowego Anwilu, Kula (spudłował obydwa), a potem centra zespołu Blach Kordiana Korytka (także dwa niecelne).

Na niespełna 30 sekund przed końcem spotkania Luka Pavicevic próbował rzutem zza linii 6,25 cm przesądzić losy meczu. Rzut koszykarza Anwilu był niecelny (włocławianie mieli bardzo niski

procent skuteczności rzutów za trzy punkty - 17, trafili tylko 4 z 23 prób). Pruszkowianie przeprowadzili szybko piłkę na połowę rywali, a na 5,8 sekundy przed końcowym gwizdkiem sfaulowany został Mariusz Bacik. Kapitan drużyny Blach wykorzystał obydwa rzuty przesądzając tym samym o wygranej zespołu greckiego trenera Michalisa Kiritsisa.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje