Anwil Włocławek - Zepter Idea Śląsk Wrocław 90:95

Punkty: Anwil: Tomasz Jankowski 20, Davor Marcelic 16, Bartłomiej Tomaszewski 15, Vladimir Krstic 12, Roman Prawica 11, Miladin Mutavdzic 8, Paweł Szcześniak 8, Igor Griszczuk 0 Zepter Idea: Maciej Zieliński 22, Adam Wójcik 20, Dominik Tomczyk 19, Harold Jamison 11, Raimondas Miglinieks 5, Dainius Adomaitis 5, Tomasz Cielebąk 5, Aleksander Awlijas 5, Robert Kościuk 3

Anwil Włocławek - Zepter Idea Śląsk Wrocław 90:95 (26:28, 12:21, 21:29, 31:17)

Reklama

I kwarta wyrównana. W Anwilu na początku punktowali Tomaszewski i Jankowski, a w Zepterze Jamison i Wójcik. Właśnie ten ostatni trafił za trzy i goście objęli 5-punktowe prowadzenie 15:10 w 5. minucie gry. Jednak rzuty z dystansu Marcelicia, Prawicy oraz podkoszowa akcja Jankowskiego przywróciły remis. W końcówce rzutami zza lini 6,25 popisali się Kościuk i Prawica, a ćwiartka zakończyła się wynikiem 26:28.

W 15. minucie Zepter, głównie dzięki dobrej podkoszowej grze Jamisona prowadził 35:32. Trzy minuty później po nieskutecznych akcjach w ataku Anwilu (zagęszczona obrona wrocławian) i celnych wolnych Miglinieksa, Adomaitisa, oraz skutecznej kontrze Zielińskiego przewaga gości wzrosła do 11 punktów (43:32). Gospodarze zatrzymali wprawdzie niekorzystną tendencję, ale nie zdołali odrobić strat i do przerwy przegrywali 38:49.

Włocławianie próbowali na początku II odsłony zatrzymać gości strefą 2-3 oraz rzutami z dystansu. Jednak nieskuteczność w ataku była nadal zmorą Anwilu, a strefa wobec skuteczności z dystansu Zeptera ("3" Adomaitisa i Cielebąka) i szybkiej grze w ataku gości (piękne asysty Miglinieksa do Wójcika) nie była tak skuteczna. Przewaga mistrzów Polski więc systematycznie rosła, osiągając rozmiary 24-punktowe (74:50 w 28. minucie). Kwarta zakończyła się pewnym prowadzeniem przyjezdnych 78:59 (tuż przed końcem "3" ze skrzydła Marcelicia).

W ostatniej części miejscowi wyszli na parkiet bardziej umotywowani od Zepter, co zaowocowało zmniejszeniem straty do 13 "oczek" (90:77 w 36. minucie). Po chwili ponownie zza linii 6,25 m trafił Szcześniak, co spowodowało zmianę niezbyt dobrze kryjącego go Avlijasa na Kościuka. Na 44 sekundy po kilku złych akcjach z rzędu w ataku wrocławian, strata gospodarzy zmalała do zaledwie 6 "oczek", ale długie akcje Zeptera (nawet nie kończone rzutem) uniemożliwiły zmianę końcowego rozstrzygnięcia.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje