Anwil Włocławek - Idea Śląsk Wrocław 62:77

P: Anwil: Jeff Nordgard 11, Marek Andruska 10, Edward O'Bannon 8, Aleksander Kul 8, Armands Skele 8, Matthew Santangelo 7, Igor Griszczuk 4, Marcin Cieślak 4, Mladjan Silobad 2, Roman Prawica 0; Idea Śląsk: Aleksander Miłosierdow 20, Michael Wright 16, Dominik Tomczyk 13, Aleg Kożeniec 15, Dainius Adomaitis 10, Tomas Pacesas 3, Michael Hawkins, Piotr Szybilski 0, Andrzej Adamek 0.

W pierwszej kwarcie dominował Anwil, który prowadził 8:2, 13:6. W 7 min. przewaga zmalała do 13:10, ale w końcówce znów dominowali gospodarze.

Reklama

Na początku drugiej części spotkania wrocławianie zdobyli dwa kosze z rzędu i przewaga włocławian spadła do 19:17. Później przez dłuższy czas Anwil prowadził różnicą 2 lub 4 punktów. Dzięki dwóm udanym seriom rzutów wolnych Aleksandra Miłosierdowa, przed końcem kwarty goście przez chwilę remisowali 29:29 i przez moment wygrywali 31:30.

Jednak po 20 min. prowadzili włocławscy koszykarze 33:30.

W trzeciej kwarcie goście wyrównali na 33:33, a potem toczyła się wyrównana gra - remisy lub niewielka przewaga jednej lub drugiej drużyny. W końcówce skuteczniejsi byli goście, zwłaszcza dobrze grał Miłosierdow. Po pół godzinie gry już prowadziła Idea Śląsk 57:54.

W czwartej kwarcie zawodnicy Anwilu zupełnie opadli z sił, niemal nic się im nie udawało. W pierwszych dwóch minutach zdobyli 4 punkty, a następne 4 dopiero pod koniec meczu uzyskał z rzutów wolnych nowo wprowadzony do gry Marcin Cieślak. Wrocławscy koszykarze bez zbytniego wysiłku zdobyli 20 pkt.

Na grę Anwilu w ostatniej kwarcie z pewnością wpływ miały niedawne choroby części zawodników i wtorkowy mecz z Degustą Malfarb Stal Ostrów Wielkopolski.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje