Udany start Wisły Can-Pack

Wisła Can-Pack udanie rozpoczęła rozgrywki ekstraklasy koszykarek - Torell Basket Liga. Krakowianki pokonały na własnym parkiecie AZS Poznań 83:55 w ostatnim weekendowym meczu 1. kolejki.

Ekipie "Białej Gwiazdy" udał się więc rewanż za porażkę w ostatnim playoffs, kiedy to poznanianki wyeliminowały Wisłę.

Reklama

Kibice zgromadzeni w hali Wisły przy ul. Reymonta obejrzeli bardzo jednostronne widowisko, w którym krakowianki zdecydowanie przeważały w pierwszej połowie, a w drugiej "na luzie" dowiozły zwycięstwo do końca.

Już w ósmej minucie grająca swobodnie w ataku Wisła prowadziła 20:5, mając najlepszą zawodniczkę w umiejętnie kierującej grą Shannon Johnson. Do przerwy miejscowe koszykarki prowadziły 58:23 i było praktycznie po meczu.

Tak samo pomyślały wiślaczki i wyszły na drugą połowę zupełnie nieskoncentrowane, co wykorzystały podopieczne Romana Habera systematycznie i konsekwentnie zmniejszając przewagę rywalek.

Własnie o ten przestój w drugiej połowie miał do swoich zawodniczek pretensje szkoleniowiec Arkadiusz Koniecki. - Zabrakło troszkę motywacji, mimo że w szatni mówiłem, iż zaczynamy drugą połową od stanu 0:0. Przestaliśmy bronić i pojawiała się niemoc w ataku. To dla mnie pierwszy sygnał, by dużo wysiłku poświęcać na koncentrację - powiedział trener "Białej Gwiazdy".

W najbliższych dniach do Krakowa nie przyjedzie druga Amerykanka Tangela Smith. - Mamy informacje, że jest kontuzjowana. Czekamy, by była w stu procentach zdrowa i wówczas zdecydujemy czy będziemy korzystać z jej usług, czy też może wybierzemy inną zawodniczkę - dodał Koniecki.

Witold Cebulewski, Kraków

Dowiedz się więcej na temat: uda | start | Wisła

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje