Startuje ekstraklasa koszykarzy!

Wreszcie! Już w czwartek koszykarze ekstraklasy zainaugurują walkę o mistrzostwo Polski w sezonie 2000/2001. Wszystko to pod egidą Polskiej Ligi Koszykówki S.A., na czele której stoi obecnie Krzysztof Koralewski, do niedawna sędzia międzynarodowy doskonale znany w FIBA. Przypomnijmy - tytułu broni Zepter Śląsk Wrocław. Zespół, który w tym sezonie będzie musiał pogodzić gry ligowe z walką o prestiż i punkty dla Polski w rankingu FIBA. Tych szukał będzie w rozgrywkach Suproligi.

To pierwszy sezon koszykarskiej ekstraklasy na profesjonalnym poziomie. Błogosławieństwa rozgrywkom udzielił już znacznie wcześniej Urząd Kultury Fizycznej i Sportu, przyznając trzyletnią licencję na prowadzenie męskich rozgrywek.

Reklama

Przy okazji dokonano też zmiany statusu prawnego klubów i samej PLK. Kluby są sportowymi spółkami akcyjnymi, zaś PLK spółka z oo, przeistoczyła się w PLK S.A. To kolejny, jakże istotny etap, na drodze do całkowitej profesjonalizacji koszykarskich rozgrywek. Jeszcze jeden to wcześniejsze znalezienie sponsora strategicznego rozgrywek - Browarów Wielkopolski, stąd nazwa rozgrywek - Lech Basket Liga.

W tym sezonie ekstraklasę opuszczą aż cztery zespoły!

I jeszcze jedno - nadal obowiązuje umowa między Polskim Związkiem Koszykówki i TVP na wyłączność transmisji spotkań ekstraklasy koszykarzy. Nikt jednak nie jest w stanie przewidzieć ile tym razem spotkań zaserwują odbiorcom szefowie publicznego "okienka" z ul. Woronicza w Warszawie. Jak do tej pory trudno być zadowolonym z dotychczasowych liczby spotkań na szklanym ekranie. Obawiać się jednak należy, że nie pierwszy to rok narzekań i nie ostatni, chociaż na razie TVP obiecuje przekazywać dwa mecze z niedzielnej kolejki - jeden w "Jedynce", zaś drugi w TV Polonia. Zobaczymy...

Wróćmy jednak do inauguracji rozgrywek. Nic nie wskazuje na to, by w nowym sezonie zmienił się układ sił w polskiej koszykówce klubowej. Sądzą po zmianach personalnych nadal dominować będą: Zepter, Anwil, Hoop, Stal i nowa siła - Brok Słupk, wszystko wskazuje, że kosztem rudzkiej Pogoni.

Ten ostatni zespół stracił przede wszystkim obcokrajowców z poprzedniego sezonu, a także reprezentacyjnego rozgrywającego Andrzeja Plutę, właśnie na rzecz Broka. Pluta z Antoine'm. Joubertem (teraz Hoop) tworzyli jedną z najlepszych par w Polsce jeśli chodzi o graczy obwodowych.

Szansą dla czołowych zespołów walczących o zdetronizowanie dominującego w polskiej koszykówce Zeptera Śląska będzie fakt, że podopieczni trenera Andreja Urlepa (wrócił do Wrocławia na miejsce Muliego Katzurina) nie będą mogli pozwolić sobie na jakikolwiek odpuszczony mecz w Suprolidze. To właśnie może odbić się negatywnie na grze Zeptera w ekstraklasie. Inna sprawa, że trudno na to liczyć, znając ambicję trenera Urlepa, a także chęć wrocławskich koszykarzy do podtrzymania supremacji w Polsce.

Tak więc kto mistrzem? Wszystko wskazuje, że Zepter, bo po zwolnieniu Marijana Kraljevica, taki środkowy jak Joe McNaull i tak w zupełności wystarczy na rozgrywki ligowe. Dodać do tego trzeba powrót do zespołu reprezentacyjnego Dominika Tomczyka , który na pewno nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i rozgrywającego Rajmondsa Miglinieksa.

Aleksander AwlijasJames Cotton - ich przydatność dla Zeptera szybko zweryfikują pierwsze mecze.

W Anwilu postawiono na Chorwatów, ale nie może być inaczej, skoro trener Daniel Jusup doskonale zna tamtejszy rynek koszykarski. Bez wątpienia włocławianie to ekipa bardzo solidna i doświadczona, której jednym z liderów będzie po raz kolejny 36-letni Igor Griszczuk. Czy jednak Vladimir Krstić wespół z Pawłem Szcześniakiem zastąpią skutecznie jako prowadzący grę Anwilu Łotysza Rajmondsa Miglinieksa?

Pruszkowianie stracili jakościowo bardzo wiele i raczej nie zrównoważyli tego nabytkami. Kolejny sezon, a przynajmniej miesiąc, grać będzie w Hoopie nieco niezrównoważony psychicznie, acz dobry na boisku środkowy Jeffrey Stern, którego wyrzucono dyscyplinarnie z Polonii Warszawa. Nie po raz pierwszy Stern rzucił się z pięściami na rywala. Tym razem na Jamesa Havrillę z tarnowskiej Unii.

Obcokrajowców, poza rozgrywającym Zoranem Sretenovićem, wymienili ostrowianie. Może się okazać, że było to posunięcie bardzo skuteczne. Łotysz Uvis Helmanis i Amerykanin Ted Jeffries zapewniają trenerowi Andrzejowi Kowalczykowi spokój, jeśli chodzi o walkę pod tablicami. Amerykanin Petey Sessons pokazuje, że może skutecznie zastąpić w zdobywaniu punktów swojego rodaka, Jerry'ego Hestera.

I jeszcze Brok. Potężne wzmocnienia i już teraz w środowisku zastanawiają się czy słupszczanie wytrzymają finansowo zbliżający się sezon. Oczywiście, nikomu do kieszeni zaglądać nie należy, ale tajemnicą poliszynela jest ogromna gaża płacona reprezentacyjnemu rozgrywającemu Andrzejowi Plucie. A przecież nie tylko on wzmocnił zespół nowego chorwackiego szkoleniowca Bosko Bozica. , Kordian Korytek, Lamont Barnes czy Leszek Karwowski - to kolejne z dobrze znanych z parkietów koszykarskich nazwisk.

Teraz kilka informacji personalnych, jeśli chodzi o wzmocnienia w innych klubach:

Pogoń - powrót Duane Coopera

Spójnia - bez większych zmian, jeśli chodzi o zyski

Prokom Trefl - dobrze kierujący grą Goran KalamizaJosip Vranković

AZS Lublin - nie ma pieniędzy, więc nie ma wzmocnień

Unia - powrót do Polski rewelacyjnego przed laty rozgrywającego, Amerykanina Jeffa Masseya, rozsądny środkowy, biały Amerykanin James Havrilla

Bobry - sporo start, zero korzystnych wzmocnień

AZS Toruń - bez cudów, ale personalnie zespół nie wygląda najgorzej

SKK Szczecin - głównie młodzież, ale bez kontuzjowanego Szymona Szewczyka, którego czeka długa przerwa w grze

Polonia Warszawa - doświadczony trener Vladislav Lucić ma do dyspozycji całkiem ciekawy zespół ze Slajadanem StankovićemIgorem Milicićem

Legia - Mirosław Łopatka wreszcie powinien grać na wysokim poziomie

Dowiedz się więcej na temat: mistrzostwo Polski | powrót | Tauron Basket Liga | Ekstraklasa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje