Protest Trefla Sopot

Działacze Trefla Sopot oficjalnie zaprotestowali przeciwko zwolnieniu przez PLK i PZKosz. zespołu Asseco Prokom Gdynia z udziału w pierwszym etapie rozgrywek ekstraklasy koszykarzy. Przedstawiciele klubu wystosowali w tej sprawie list otwarty.

"Decyzja ta nie tylko jawnie narusza konstytucyjne zasady równości wobec prawa i równych szans wszystkich podmiotów, ale także stoi w sprzeczności z przepisami regulującymi organizację rozgrywek koszykówki w Polsce. Zwolnienie mistrza Polski z rywalizacji w lidze godzi bezpośrednio w interesy samej ligi, jej udziałowców i uczestniczących w rozgrywkach klubów, a w konsekwencji w całą polską koszykówkę" - napisano w oświadczeniu.

Reklama

Działacze Trefla przypominają, że rok temu mistrz Polski nie dostał takiego przywileju. "PLK S.A. stanęła po stronie zasady fair play, co zaowocowało m.in. zwiększeniem atrakcyjności rozgrywek i najbardziej od lat wyrównaną rywalizacją o mistrzostwo Polski, a także rekordową frekwencją podczas meczów" - zaznaczono.

Jednym z podawanych argumentów są mniejsze dochody poszczególnych klubów.

"Ta decyzja, uwzględniająca interesy tylko jednego klubu kosztem obniżenia prestiżu i poziomu całej ligi, spowoduje znaczące zmniejszenie wartości medialnej rozgrywek, spadek zainteresowania mediów i kibiców oraz wymierne straty finansowe poszczególnych klubów. Jednym podpisem odebrano dziś kibicom w całej Polsce możliwość emocjonowania się rywalizacją ich ulubieńców z najlepszą polską drużyną, a klubom ważną część ich budżetu, jaką stanowią dochody ze sprzedaży biletów na mecz z mistrzem Polski" - twierdzą sopoccy działacze.

W poprzednim sezonie mecz Trefla z Asseco Prokom oglądało w Ergo Arenie 10 015 widzów.

"Naszym zdaniem niedopuszczalna jest sytuacja, w której podmioty mające za zadanie ochronę i rozwijanie polskiej koszykówki, ponad swoje statutowe cele stawiają interesy komercyjnych rozgrywek służących promocji prywatnej firmy oraz jednego z klubów, czerpiącego z tych rozgrywek korzyści. Dlatego składamy oficjalny protest przeciw podjętej decyzji o zgodzie na wyłączenie klubu GKK Asseco Prokom Gdynia SA z udziału w pierwszej części rozgrywek ligowych" - zaakcentowano w liście otwartym.

W Treflu utrzymują, że ich klub nie stoi na czele zorganizowanej akcji przeciwko zwolnieniu Asseco Prokom z udziału w pierwszym etapie rozgrywek.

- Zaprezentowaliśmy tylko własną opinię w tej sprawie. Otrzymałem już co prawda wiele pozytywnych sygnałów i głosów popierających nasze stanowisko, ale ja nie zamierzam namawiać innych kluby, by poszły naszym śladem i również zaprotestowały przeciwko takiej decyzji. Zresztą kilku prezesów nie lubi się wychylać i z reguły zachowuje milczenie - podkreślił prezes Kazimierz Wierzbicki.

Działacze Trefla zamierzają poinformować również o całej sprawie Ministra Sportu i Turystyki Adama Giersza.

- Moim zdaniem ta decyzja została podjęta z naruszeniem wielu przepisów prawa. Nie mamy nic przeciwko grze Asseco Prokom w Zjednoczonej Lidze VTB, ale jeśli jakiś klub decyduje się wziąć udział w tych rozgrywkach, musi zdawać sobie sprawę z szeregu konsekwencji i ewentualnych niedogodności. Liga polska dla polskich klubów powinna być najważniejsza. A podawanie za wzór Ligi Adriatyckiej jest przykładem chybionym, bo ta liga, funkcjonująca przed rozpadem Jugosławii, ma historyczne uwarunkowania - podsumował Wierzbicki.

W piątek prowadząca rozgrywki ekstraklasy spółka PLK i władze PZKosz. poinformowały, że Asseco Prokom do walki o mistrzostwo Polski włączy się od drugiego etapu rywalizacji (o miejsca 1-6 przed play off), który rozpocznie się 25 lutego 2012 roku. W pierwszym wystąpi 13 zespołów, które rozegrają 24 kolejki. Inaugurację zaplanowano na 8 października.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Asseco | asseco prokom | Tauron Basket Liga | Asseco Prokom Gdynia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje