Prokom przegrał w Stambule

Prokom Trefl Sopot przegrał szóste spotkanie w rozgrywkach Euroligi. W czwartek mistrzowie Polski przegrali w Stambule z Efesem Pilsen 65:78 w spotkaniu 11. kolejki tych rozgrywek.

Mimo porażki, Prokom wciąż zachowuje szansę na awans do finałowej "16" Euroligi. Przyjazd mistrzów Polski, którzy wystąpili bez chorego Tomasa Pacesasa, nie wzbudził dużego zainteresowania wśród fanów koszykówki w Stambule - na trybunach zasiadło mniej niż 500 osób.

Reklama

Pierwsze punkty w trzeciej minucie gry zdobył Adam Wójcik, a dzięki dobrej grze Litwina Dariusa Maskoliunasa goście objęli prowadzenie 7:4. Drużyna turecka szybko otrząsnęła się z letargu i głównie za sprawą Amerykanina Henry'ego Domercanta odrobiła straty i wyszła na prowadzenie.

Gospodarze od stanu 6:11 zdobyli 13 punktów z rzędu, a pierwszą kwartę wygrali 21:13.

Różnica kilku punktów na korzyść miejscowych utrzymywała się przez pierwsze minuty drugiej kwarty. Podopieczni trenera Eugeniusza Kijewskiego w 16. minucie, po rzucie za trzy punkty Węgra Istvana Nemetha, zmniejszyli straty do trzech punktów (27:30), ale kolejne pięć punktów zdobyli gracze Efesu Pilsen.

W ich szeregach szczególnie wyróżniał się w tym okresie gry Serb Goran Nikolić. Mierzący 205 cm środkowy trafił 8 z 9 rzutów z gry i już po dwóch kwartach miał w dorobku 16 punktów.

Początkowe fragmenty trzeciej kwarty miały wyrównany charakter i utrzymywała się niewielka przewaga gospodarzy. W 25. minucie po dwóch łatwych stratach piłki przez zawodników z Sopotu i udanych akcjach w ataku Williego Salomona Efes odskoczył na dziesięć punktów.

Mistrzowie Polski słabo spisywali się w ataku, gdzie razili nieporadnością i nie potrafili trafić nawet z łatwych pozycji. na zagubionego szczególnie wyglądał Wójcik, który w całym meczu trafił tylko trzy z sześciu rzutów z gry i zanotował cztery straty.

W pierwszych minutach ostatniej części gry obie drużyny nie mogły trafić do kosza. Przez niemal pięć minut sztuka ta udała się tylko Markowi Millerowi. Dzięki jego punktom i skuteczności Nemetha zespół z Sopotu w zmniejszył straty do siedmiu punktów (57:64 w 36. minucie).

Marzenia gości o udanej końcówce spotkania rozwiał jednak szybko Domercant, który zdobył pięć punktów z rzędu. Dwie minuty przed ostatnim gwizdkiem sędziów po "trójce" Endera Arslana Efes prowadził już 74:59. Ostatecznie, po meczu stojącym na niskim poziomie, gospodarze wygrali 78:65 i podtrzymali miano ekipy niepokonanej na własnym parkiecie.

Koszykarze Prokomu Trefla doznali szóstej porażki w obecnym sezonie Euroligi. Za tydzień podejmować będą Estudiantes Madryt. Jeśli wygrają, to zapewnią sobie awans do czołowej "16" rozgrywek.

Po meczu powiedzieli:

Eugeniusz Kijewski, trener Prokomu Trefla: "Mieliśmy kłopoty w strefie podkoszowej, które wynikały nie tylko ze słabszej organizacji gry w ataku, ale i dobrej defensywy Efesu. W ataku było jednak widać brak Tomasa Pacesasa. Czasami więcej było przypadku w grze ofensywnej niż realizowania zaplanowanej taktyki. Efes jest bardzo mocną, wyrównają drużyną, szczególnie we własnej hali. Rywale przewyższali nas przygotowaniem fizycznym. Pozytywnie oceniam postawę Istvana Nemetha, który po raz pierwszy wyszedł jako podstawowych rozgrywający w pierwszej piątce".

Oktay Mahmuti, szkoleniowiec Efesu: "Bardzo chcieliśmy wygrać ten mecz we własnej hali i zrobiliśmy to. Początki były jednak trudne, bo moi koszykarze czuli się nieswojo bez dopingu kibiców. Stąd nasz słaby i wolny początek spotkania. Po kilku minutach gry przejęliśmy kontrolę w meczu i nie oddaliśmy prowadzenia do końca spotkania. Już od końca pierwszej kwarty byłem pewien wygranej. Cały czas mieliśmy bezpieczną przewagę w granicach 7-10 punktów i spokojnie graliśmy do końca".

Efes Pilsen Stambuł - Prokom Tref Sopot 78:65 (21:13, 16:21, 23:14, 18:17)

Efes Pilsen: Goran Nikolić 24, Willie Salomon 17, Henry Domercant 15, Nikola Prkacin 8, Ermal Kuqo 6, Ender Arslan 5 Dusan Kecman 3, Kaya Peker 0, Mustafa Abi 0.

Prokom Trefl: Istvan Nemeth 15, Goran Jagodnik 14, Mark Miller 12, Darius Maskoliunas 8, Adam Wójcik 8, Tomas Masiulis 4, Andrija Cirić 2, Joe McNaull 2, Mariusz Bacik 0.

Wyniki meczów 11. kolejki Euroligi koszykarzy:
grupa A czwartek:
Efes Pilsen Stambuł - Prokom Trefl Sopot   78:65
Olympiakos Pireus - Real Madryt            75:83
Partizan Belgrad - Climamio Bolonia        85:88
środa:
Estudiantes Adecco Madryt - Cibona Zagrzeb 81:87
tabela:
                              pkt  M Z P   kosze
1. Efes Pilsen Stambuł        20  11   9   2   854:774
2. Climamio Bolonia           20  11   9   2   941:872
3. Cibona VIP Zagrzeb         18  11   7   4   867:817
4. Real Madryt                18  11   7   4   836:777 
5. Prokom Trefl Sopot         16  11   5   6   757:805
6. Adecco Estudiantes Madryt  14  11   3   8   830:857
7. Partizan Belgrad           13  11   2   9   831:887
8. Olympiakos Pireus          13  11   2   9   773:910 
grupa B
czwartek:
Żalgiris Kowno - FC Barcelona       80:81
ASVEL Villeurbanne - AEK Ateny      69:73
Scavolini Pesaro - Maccabi Tel Awiw 97:95
środa:
MDP Siena  - Olimpija Lublana       74:70
 
tabela:
                      pkt   M Z P   kosze
1. Maccabi Tel Awiw   19   11    8    3  1057:934
2. FC Barcelona       18   11    7    4   843:821
3. MDP Siena          17   11    6    5   896:834
4. AEK Ateny          17   11    6    5   866:871
6. Scavolini Pesaro   17   11    6    5   874:930
5. Żalgiris Kowno     16   11    5    6   934:951
7. Olimpija Lublana   15   11    4    7   809:830
8. ASVEL Villeurbanne 13   11    2    9   769:887
   
grupa C
środa:
CSKA Moskwa - Ulker Stambuł             90:77
Benetton Treviso - TAU Ceramica Vitoria 75:63
Unicaja Malaga - Pau-Orthez             80:71
Opel Skyliners Frakfurt - Panathinaikos Ateny 68:66
Tabela:
                        pkt   M Z P    kosze
1. CSKA  Moskwa         22   11   11    0    909:823   
2. Ulker Stambuł        17   11    6    5    810:766 
3. Benetton Treviso     17   11    6    5    820:777   
4. Panathinaikos Ateny  17   11    6    5    877:843
5. TAU Vitoria          15   11    4    7    902:909 
6. Unicaja Malaga       15   11    4    7    804:822 
7. Opel Frankfurt       15   11    4    7    772:862   
8. Pau Orthez           14   11    3    8    842:934
INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: kolejka | awans | wójcik | Ateny | Stambuł | Madryt | Sopot

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama