W pierwszym meczu mistrzostw Europy do lat 18 w koszykówce reprezentacja Polski pokonała we Wrocławiu Słowenię 89:58. W piątkowym spotkaniu nasi kadrowicze zmierzą się z rówieśnikami z Grecji.

Pierwszą kwartę obie drużyny zaczęły dość nerwowo. Dopiero po 3 minutach gry Polacy złapali rytm gry. Z pierwszych 6 rzutów trafili 5, ale co ważniejsze ograniczyli zdobycze drużyny Słoweńskiej. Udało się wypchnąć rywali spod kosza, co pokazywały statystyki punktów zdobywanych z pola trzech sekund. Przez całą pierwszą kwartę nasi zawodnicy nie stracili w ten sposób ani jednego punktu.

W ataku bardzo aktywny był Mateusz Ponitka, który był najskuteczniejszym graczem już w pierwszych minutach spotkania, zdobywając 10 z 23 punktów drużyny w pierwszych 10 minutach spotkania. Bardzo mądrze rozgrywał piłkę Grzegorz Grochowski, a pod koszem dominowali Przemysław Karnowski, Piotr Niedźwiedzki i Tomasz Gielo. To wszystko złożyło się na zwycięstwo w pierwszej odsłonie spotkania 23:13.

W drugiej na boisku pojawiło się więcej graczy rezerwowych, co od razu widać było w grze. Słoweńcy łatwiej dostawali się pod kosz. Tam punktował raz za razem środkowy naszych rywali Ziga Dimec. Gdy punkty dorzucił Jan Osolnik, a w kolejnej akcji nasz rozgrywający Jan Grzeliński stracił piłkę na środku boiska, przewaga naszej kadry zmalała do 7 punktów (32:25). Dopiero powrót pierwszej piątki do gry pozwolił odskoczyć z powrotem na dystans 12 oczek. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 42:33.

Reklama

Początek trzeciej kwarty to świetna gra rozgrywającego Słowenii - Luki Rupnika. Po jego bardzo dobrych akcjach przewaga Polaków zmalała do zaledwie 5 punktów. Końcówka tej części gry to popis w wykonaniu Przemysława Karnowskiego. Najwyższy zawodnik naszej kadry zdominował walkę pod własną tablicą, regularnie blokując rzuty rywali, a w ataku dostarczył 10 punktów tylko w tej części gry. Polacy świetnie zaczęli grać z kontrataku, co pozwoliło zbudować na koniec kwarty najwyższe prowadzenie w meczu - 62:47.

Na początku czwartej części gry Polacy powiększyli swoją przewagę nawet do 25 punktów, a swoje show kontynuował Karnowski, który zakończył mecz z 21 punktami, 8 zbiórkami i 5 blokami. Skuteczniejszy od niego był tylko Ponitka, który rzucił 22 punkty, trafiając 9 z 11 rzutów z gry. Mecz zakończył się wynikiem 89:58.

Polska: Mateusz Ponitka - 22, Przemysław Karnowski - 21 (8 zb, 5 blk), Michał Michalak - 14, Piotr Niedźwiedzki - 10 (10 zb), Tomasz Gielo - 8 (8 zb), Filip Matczak - 7 (5 as), Grzegorz Grochowski - 5, Jan Grzeliński - 2 (5 as), Jakub Koelner - 0, Daniel Szymkiewicz - 0.

Słowenia: Jan Osolnik - 13 (3x3, 8 zb), Luka Rupnik - 11 (6 as), Matej Rojc - 9, Miha Lapornik - 9, Ziga Dimec - 9, Aleksandar Tomić - 5, Boris Bosnjak - 2, Rok Gominsek - 0, Jakob Strazar - 0, Marko Kastelić - 0, Tim Skerbec - 0, Matevz Dobravec - 0.

O NBA czytaj na blogu Piotra Zarychty

Artykuł pochodzi z kategorii: Koszykówka

Źródło informacji:

INTERIA.PL

Zobacz również

  • Woodson nadal trenerem New York Knicks

    Mike Woodson będzie nadal trenerem zespołu NBA New York Knicks. Podpisał kilkuletni kontrakt, ale jego wysokości nie ujawniono. Woodson zastąpił 14 marca swojego imiennika D'Antoniego. więcej