Polonia gromi, porażka Śląska

Polonia Warbud Warszawa rozgromiła u siebie Anwil Włocławek 85:58 w spotkaniu 14. kolejki ekstraklasy koszykarzy - Era Basket Liga.

Podopieczni Wojciecha Kamińskiego (bilans 8-6) udanie zrewanżowali się więc zespołowi z Włocławka (11-3) za porażkę w pierwszej rundzie. 30 października podopieczni Andreja Urlepa wygrali 72:63.

Reklama

Po raz ostatni w zespole Polonii zagrał Walter Jeklin. W 148 występie w barwach "Czarnych Koszul" zdobył 16 pkt. Słoweniec mający kontrakt do końca sezonu został wypożyczony do zespołu ligi portugalskiej i leci do Portugalii w poniedziałek rano.

Włocławianie zdobyli pierwsze punkty (Gatis Jahovics), ale w kolejnych minutach spotkanie nie układało się po ich myśli. W setnej sekundzie meczu rozgrywający Anwilu Amerykanin Dante Swanson po wejściu na kosz doznał kontuzji stopy i musiał zejść z parkietu. Po dwóch minutach to samo uczynił Hubert Radke, który popełnił trzeci faul. A Polonia grała coraz lepiej. Do agresywnej obrony gospodarze dołożyli bardzo dobrą skuteczność rzutów z dystansu (w pierwszych 20 minutach trafili 7 z 10 rzutów zza linii 6, 25 m, a w całym meczu 11/19 rzutów za trzy punkty.

Po koszach Erica Elliotta poloniści prowadzili w szóstej minucie 14:4. Włocławianie zdołali jeszcze pod koniec tej kwarty odrobić straty po punktach Roberta Witki i Gintarasa Kadziulisa (18:16). W drugiej i kolejnych kwartach koszykarze Anwilu byli tłem dla polonistów - przegrywali walkę pod tablicami, słabo bronili, a przede wszystkim fatalnie grali w ataku. Utykający Swanson z grymasem na twarzy biegał po parkiecie.

Gdy na początku trzeciej kwarty gospodarze prowadzili 57:30 po pięciu z rzędu zdobytych punktach przez Elliotta trener Anwilu Andrej Urlep (wcześniej otrzymał przewinie techniczne) zdjął z parkietu pierwszą piątkę i wpuścił rezerwowych godząc się tym samym z porażką.

Przez ostatnią minutę meczu kibice na stojąco skandowali nazwisko Jeklina, a po spotkaniu pożegnaniom i podziękowaniom za ponad cztery lata gry w Polonii nie było końca.

- To był dla mnie szczególny mecz - powiedział Walter Jeklin. - Bardzo zależało mi na zwycięstwie, na tym, by ostatnie spotkanie w barwach Polonii pozostało w pamięci mojej i pamięci kibiców. Wczoraj rano urodziła mi się córka i to mobilizowało mnie dodatkowo. Następne miesiące w lidze portugalskiej dadzą mi odpowiedź na pytanie czy jest jeszcze sens kontynuowania kariery koszykarskiej. Odejście z Polonii to była wspólna decyzja klubu i moja. Lepszego zakończenia gry w Warszawie niż wygrany w takim stylu mecz z Anwilem nie mogłem sobie wymarzyć. Dziękuję wszystkim za te cztery wspaniałe lata spędzone w Polonii - dodał ze wzruszeniem Jeklin.

Słoweńca od 1 lutego zastąpi powracający do Warszawy Amerykanin Jeff Nordgaard, który trenuje z zespołem i gra w meczach Pucharu Ligi.

Trzecią porażkę z rzędu poniósł Deichmann Śląsk (6-8), przegrywając w Krakowie z tamtejszą Platinum Wisłą 75:83. W tym wyrównanym pojedynku o zwycięstwie gospodarzy (7-7) zdecydowała lepsza skuteczność z gry oraz minimalnie wygrana (29-27) rywalizacja na tablicach.

Michael Ansley zdobył 25 punktów, a Mujo Tuljković dodał 22 "oczka" dla podopiecznych Bogusława Zająca, którzy przerwali serię dwóch porażek z rzędu. W zespole z Wrocławia najskuteczniejszy był Michael Watson (20 pkt).

Zobacz WYNIKI oraz ZDOBYWCÓW punktów w 14. kolejce

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: kolejka | liga | porażka | polonia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje