Marcin Gortat: Mięśnie się poluzowały

Marcin Gortat po kilkudniowej przerwie wznowił koszykarskie treningi. Do wrześniowych mistrzostw Europy środkowy Orlando Magic, oprócz normalnych zajęć, będzie miał dodatkowe ćwiczenia, które powinny wyeliminować bóle pleców. "Na szczęście wszystko jest już w porządku" - powiedział Gortat.

Uraz pleców zmusił Gortata do opuszczenia zgrupowania reprezentacji. Od niedzieli ćwiczył indywidualnie z fizjoterapeutą - specjalistą terapii manualnej Tomaszem Woźniakiem, pracującym na co dzień z koszykarzami ŁKS Łódź.

Reklama

"Szczegółowe badania wykazały, że bóle pleców były efektem dysfunkcji stawów biodrowych. Doszło do zablokowania stawów międzykręgowych. Dlatego od niedzieli dwa-trzy razy dziennie pracowaliśmy nad kontrolą systemu stabilizacyjnego. Zajęcia spełniły swoją rolę i Marcin rozpoczął już trening koszykarski. Cały czas będzie jednak wykonywał również dodatkowe ćwiczenia, które mają zapobiec ponownej kontuzji" - powiedział Woźniak, który przyznał, że uraz Gortata nie był groźny, ale dokuczliwy.

Podobnego zdania jest Gortat. "Na upartego mógłbym zostać w Londynie i dokończyć zgrupowanie. Najważniejsze są jednak mistrzostwa Europy, na których chcę być w pełnej dyspozycji i optymalnej formie. Stąd decyzja o powrocie do kraju i indywidualnych treningach. W ostatnim okresie trochę zaniedbałem ćwiczenia wzmacniające plecy i mięśnie się poluzowały. Na szczęście wszystko jest już w porządku" - powiedział koszykarz.

Do kolegów z reprezentacji Gortat ma dołączyć w przyszłym tygodniu w Hiszpanii. W najbliższy weekend Polacy wystąpią w turnieju w niemieckim Bambergu.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: szczęście | uraz | ćwiczenia | mięśnie | Marcin Gortat | Gortat

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL