Magdalena Leciejewska: Będzie bitwa

Najlepsza koszykarka Lotosu w finałowej rywalizacji z KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wlkp. Magdalena Leciejewska wierzy, że dwa mecze w Gdyni zakończą rywalizację o mistrzostwo Polski na korzyść jej zespołu. "Własna hala i publiczność to dodatkowe atuty" - podkreśliła.

Po dwóch spotkaniach w Gorzowie Wlkp. jest remis 1-1. W piątek wieczorem odbędzie się mecz numer trzy.

Reklama

Gdynianki po raz 15. z rzędu walczą w finale mistrzostw Polski. Jeśli wykorzystają atut własnej hali i dwukrotnie wygrają, w sobotę po raz 11. zdobędą złote medale.

"Nasza hala, publiczność to na pewno atut. Wierzę, że będzie nam łatwiej, ale wiadomo, że Gorzów się nie podda, że będzie bitwa, bijatyka o każdą piłkę. Liczę na dwa zwycięstwa. Ważniejszy będzie mecz piątkowy, bo ten kto go wygra, będzie silniejszy psychicznie przed sobotą. Naszym planem minimum było wywiezienie z Gorzowa jednej wygranej. To się udało. Nie spuściłyśmy głów po pierwszej porażce, ale to na razie połowa drogi po złoto" - powiedziała Leciejewska.

Koszykarki Lotosu w piątek czeka jeszcze poranny, godzinny trening. "Rano mamy trening o 10.15, żeby zbyt długo nie wylegiwać w łóżku. Musi być poranny rozruch, żeby potem na boisku być odpowiednio pobudzonym" - dodała środkowa reprezentacji Polski.

W pierwszym spotkaniu finału lepsze okazały się gorzowianki 78:74, a drugie zakończyło się zwycięstwem Lotosu 80:72. Rywalizacja w finale toczy się do trzech zwycięstw.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: hala | publiczność | Gorzów | mistrzostwo Polski | bitwa | KSSSE AZS PWSZ Gorzów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama