Lech Basket Liga: Trudności Zeptera w Stargardzie

Mistrzowie Polski nadal pozostają niepokonani w ekstraklasie. Jednak tym razem zwycięstwo w Stargardzie Szczecińskim przyszło wrocławianom z najwyższym trudem. Bardzo skutecznie zagrał Joe McNaull, ale cieszyć może także coraz lepsza dyspozycja Litwina Dainiusa Adomaitisa, który do tej pory był cieniem zawodnika, którego pamiętamy z poprzedniego sezonu, gdy grał w Anwilu Włocławek.

Wygrywa także Anwil. Tym razem z Hoopem Pruszków. Głównie dlatego, że bardzo dobrze zagrali Chorwaci - Davor Marcelić i Vladimir Krstić, a także kapitan reprezentacji Polski, Tomasz Jankowski. Akurat dyspozycja "Jankesa" może cieszyć w kontekście zbliżających się meczów rewanżowych w eliminacjach do mistrzostw Europy 2001 roku.

Reklama

Już w pierwszej kwarcie trzy faule miał na koncie Tomasz Jankowski, ale dominowali od początku miejscowi. W tym momencie Anwil prowadził wysoko (17:8), bo bardzo dobrze prowadził grę włocławian Vladimir Krstić. Z kolei pruszkowianie nie trafili żadnego z 10 rzutów za 2 punkty (rywale trafili natomiast 8 z 13).

Gdy z dystansu trafił Davor Marcelić, włocławianie w końcu pierwszej kwarty wygrywali 20:11. Rywalom zdobywanie punktów przychodziło z dużym trudem, bo nawet rzuty wolne wykonywali fatalnie (4 trafione z 11). W odpowiedzi z dystansu ponownie trafił reprezentant Chorwacji, Marcelić (23:14 po pierwszej kwarcie).

Dopiero w ostatniej kwarcie pojawił się na parkiecie Adrian Małecki i po jego akcjach Hoop przegrywał jedynie 61:66. Jednak grę kontrolował Griszczuk i trafił z dystansu (70:61), ale w ten sam sposób trafił Suski. Jednak odpowiedź znowu należała do Anwilu (Krstić) - 73:64.

I chociaż goście odrabiali straty, to miejscowi kontrolowali przebieg gry. Na nic zdały się akcje Jouberta w końcówce (m. in. trzy rzuty z dystansu). Anwil wygrał 96:87.

Zobacz wyniki spotkań 13. kolejki Lech Basket Ligi

Dowiedz się więcej na temat: anwil | liga

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama