Królik karierę zawodniczą skończy w Polonii

Wychowanek warszawskiej Polonii Wojciech Królik wraca po sześciu latach na Konwiktorską! 42-letni zawodnik zakończy karierę w klubie, w którym rozpoczynał grać w koszykówkę przed 24 laty...

Królik swój pierwszy mecz w warszawskiej Polonii rozegrał w 1978 roku. Wcześniej kilkakrotnie próbował dostać się do sekcji koszykówki klubu z Konwiktorskiej, ale trenerzy nigdy nie dawali mu szansy, uznając, że jest zbyt niski, aby zostać koszykarzem. Dostał się wreszcie dzięki znajomościom jego mamy z żoną pracującego wówczas w Polonii trenera Andrzeja Nowaka...

Reklama

W Polonii Królik spędził ponad pół swojej kariery, bo aż 15 sezonów. Po raz ostatni występował w naszym klubie w sezonie 1995/96 kiedy zespół koszykarzy występował w drugiej lidze. W swojej karierze grał także w Legii, Polonii Przemyśl, SKK Szczecin i Piaście Cieszyn. Ostatnie sezony spędził w warszawskiej Legii będąc zawsze wyróżniającym się zawodnikiem tego zespołu w rozgrywkach Polskiej Ligi Koszykówki.

- Zawsze marzyłem o tym, żeby zakończyć karierę, w klubie z którym byłem związany przez tyle lat. Nawet kiedy grałem poza Warszawą, kibicowałem Polonii, bo to klub, z którym zawsze byłem związany uczuciowo. To niesamowite i wspaniałe uczucie, że znowu zagram w "Czarnych Koszulach". Zaczynałem grać w koszykówkę w tej malutkiej salce na Konwiktorskiej i w tej samej salce zakończę swoją karierę - mówi Wojciech Królik.

"Zając" - bo tak na tego zawodnika mówiono podczas jego całej, trwającej niemal ćwierć wieku kariery, będzie trenował i grał w drugim zespole, który obecnie występuje w rozgrywkach drugiej ligi.

Dowiedz się więcej na temat: zawodnik | królik

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje