Koniecki: Dydek to fenomen

Arkadiusz Koniecki, nowy szkoleniowiec reprezentacji Polski w koszykówce kobiet, stoi przed bardzo trudnym zadaniem.

57-letni trener musi sprostać oczekiwaniom na wielki sukces drużyny, która od lat plasuje się w światowej czołówce, ale ostatnio ciągle jej czegoś brakuje do końcowego sukcesu.

Reklama

Jedynym kontrkandydatem Konieckiego do objęcia posady był Krzysztof Koziorowicz, trener najlepszego polskiego zespołu - Lotosu VBW Clima. Za jego kandydaturą głosował - zresztą jako jedyny - prezes rady nadzorczej gdyńskiego klubu Bogusław Witkowski.

Popularny "Koń" stwierdził w rozmowie z "Rzeczpospolitą", iż nie wyklucza współpracy z Koziorowiczem. - Decyzje będziemy podejmować po rozmowach w wydziale szkolenia na temat programu, kalendarza imprez. Jestem już także umówiony na rozmowy z Tomkiem Herktem i Andrzejem Nowakowskim (byli trenerzy kadry - przyp. red.) - powiedział. - Sprawy personalne są bardzo ważne, ale liga jeszcze gra, mamy czas, by przyjrzeć się wszystkim zawodniczkom, przedyskutować sprawy niezbędne do właściwego funkcjonowania reprezentacji.

Koniecki, który odnosił już sukcesy z męską kadrą, zdaje sobie sprawę, że kluczowa dla niego będzie sprawa uregulowania sobie dobrych stosunków z liderką reprezentacji Margo Dydek. - Małgosia jest fenomenem na skalę światową, jeśli chodzi o wzrost. Nie można tego zaprzepaścić. Kiedy będzie przebywała na parkiecie, gra powinna być ustawiona pod nią - przyznał. - Wiadomo, że każdy doświadczony zawodnik ma swoje nawyki i przyzwyczajenia. Trener powinien to uszanować i wykorzystać dla dobra zespołu.

INTERIA.PL/Rzeczpospolita

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje