Kolejka koszykarzy pełna niespodzianek

12. kolejka ekstraklasy koszykarzy obfitowała w niespodzianki. Dwie dogrywki - w Tarnobrzegu i Kołobrzegu oraz druga z rzędu przegrana w TBL lidera PGE Turów, w Zgorzelcu z Energą Czarnymi Słupsk 60:61 to najważniejsze wydarzenia weekendu.

Przed tygodniem wicemistrzowie Polski ulegli w Sopocie Treflowi po dogrywce (83:86), a w sobotę nie potrafili znaleźć recepty na agresywnie walczących w obronie zawodników ze Słupska. Mecz był wyrównany, a najwyższe prowadzenie mieli przyjezdni pod koniec trzeciej kwarty, gdy prowadzili 51:45.

Reklama

W czwartej kwarcie ton grze nadawali gospodarze i gdy prowadzili 59:55 na dwie i pół minuty przed końcem wydawało się, że losy spotkania są przesądzone. Koszykarze ze Słupska walczyli do ostatniego gwizdka. Akcje ich rozgrywającego Stanleya Burrella nie tylko pozwoliły zniwelować straty, ale dały Enerdze przewagę 61:60 na 35 s przed końcem. Gospodarze popełnili stratę w ostatniej akcji w ataku, a potem nie byli w stanie, mimo czasów branych przez trenera Jacka Winnickiego, odzyskać piłki. Turów przeżywa najwyraźniej kryzys, gdyż do dwóch przegranych w TBL należy dodać wtorkową porażkę w Pucharze Europy z Buducnostą 50:75.

Wicelider tabeli Anwil Włocławek przegrał w Tarnobrzegu po dogrywce z Siarką Jezioro 104:109. W czwartej kwarcie przewagę mieli zawodnicy z Kujaw. Na 3 sekundy przed końcem prowadzili 93:90, ale do dogrywki rzutem zza linii 6,75 m doprowadził 18-latek Przemysław Karnowski. Był to jego jedyny rzut za trzy punkty. Karnowski uzyskał 26 punktów i 6 zbiórek. Oprócz młodego reprezentanta Polski największy udział w pokonaniu faworyta miał amerykański rozgrywający Siarki, najniższy zawodnik ekstraklasy Josh Miller (170 cm). Zdobył on 29 punktów i miał 11 zbiórek. Była to czwarta porażka Anwilu w sezonie i jednocześnie piąte zwycięstwo Siarki.

Bohaterem Śląska Wrocław w zwycięskim spotkaniu w Kołobrzegu z Kotwicą, po dogrywce, 73:68 był także rozgrywający, reprezentant Polski Robert Skibniewski. Zdobył pięć ostatnich punktów w czwartej kwarcie doprowadzając do remisu 65:65 po 40 min. W całym meczu miał 9 pkt, 6 asyst i 3 zbiórki. Łotysz Akselis Vairogs uzyskał dla Śląska double-double - 16 pkt i 10 zbiórek.

Trzecie z rzędu i siódme w sezonie zwycięstwo odniósł Zastal Zielona Góra, który pokonał we własnej hali Polpharmę Starogard Gd. 87:82. Do wygranej poprowadził duet Amerykanów - Walter Hodge (22 pkt) i Gani Laval. Ten ostatni, zawodnik Phoenix Suns w minionym sezonie, miał ponownie - po raz szósty w sezonie double-double: 20 pkt i 11 zbiórek.

W niedzielę w meczu dwóch najsłabszych drużyn AZS Politechnika przegrała po wyrównanym spotkaniu z ŁKS-em 68:76. Jej zawodnicy nie potrafili znaleźć odpowiedzi na rzuty rywali zza linii 6,75 m w drugiej połowie spotkania.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje