Henderson opuszcza Anwil

Amerykanin Gerrod Henderson nie jest już zawodnikiem Anwilu Włocławek. 30-letni rozgrywający związał się rocznym kontraktem z ukraińskim Azovmashem Mariupol.

Z Amerykaninem już od dłuższego czasu były poważne problemy dyscyplinarne. Po otrzymaniu lukratywnej oferty od Ukraińców zawodnik nie uczestniczył w treningach i władze klubu postanowiły zawiesić najlepszego strzelca zespołu. W związku z tym Hendersona zabrakło w czasie ligowej potyczki w Świebodzicach, ale nawet i bez niego włocławianie pokonali gospodarzy 65:76. Teraz po odejściu Amerykanina, głównym rozgrywającym Anwilu ma zostać reprezentant Polski, Łukasz Koszarek.

Reklama

Zbigniew Polatowski jest bardzo rozczarowany postawą lidera zespołu. Jego zdaniem, nie czysto zagrali też szefowie ukraińskiego zespołu. - Propozycja, którą otrzymał Gerrod jest dla nas bardzo niezręczna. Trudno bowiem zastąpić w trakcie sezonu podstawowego gracza. Nie jest normalną praktyką i nie powinno być, że w trakcie sezonu kluby ''podkupują'' sobie zawodników, oferując im znacznie wyższe wynagrodzenie. Takie praktyki są na porządku dziennym w innych dyscyplinach i uznaliśmy, że trzeba całą tę sytuację potraktować jak biznes, zwłaszcza, że z tonu rozmów z Gerrordem odnieśliśmy wrażenie, iż uznał on propozycję Ukraińców za swoją życiową szansę, głównie w aspekcie finansowym. Trzymając się więc zasady, że ''z niewolnika nie ma pracownika'' postanowiliśmy wyrazić zgodę na jego prośbę. Chcę w tym miejscu podkreślić, że Gerrod wielokrotnie wyrażał swoją sympatię do klubu, sponsorów i kibiców, czego dowodem jest list skierowany na ręce prezesa klubu - powiedział Polatowski na oficjalnej stronie klubu.

Dowiedz się więcej na temat: anwil

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje