Euroliga: Dobra passa Wisły trwa

Koszykarki Wisły Can-Pack Kraków pokonały we własnej hali zespół BLMA Montpellier (Francja) 66:58 (17:21, 13:8, 16:13, 20:16) w meczu 3. kolejki grupy C Euroligi. Mistrzynie Polski odniosły trzecie zwycięstwo w bieżącej edycji tych rozgrywek.

W środowym spotkaniu zmierzyły się drużyny, które do tej pory nie poczuły goryczy porażki w obecnych rozgrywkach Euroligi.

Reklama

Lepiej rozpoczęły to spotkanie koszykarki BLMA Montpellier, a kluczem do ich sukcesu w pierwszej kwarcie były rzutu z dystansu (w tym dwie "trójki" Kristen Mann). Co prawda w 3. minucie było 4:3, ale dwie minuty później krakowianki przegrywały 4:10.

Przez ponad 5 minut drugiej kwarty Francuzki ani razu nie trafiły do kosza. Niemoc ich przełamała dopiero Kristien Mann. W efekcie Wisła, która też nie zachwycała w ofensywie, w 15. minucie objęła prowadzenie (23:21). W 17. minucie po "trójce" Nicole Powell było 30:23. Jeszcze przed przerwą BLMA Montpellier prawie zupełnie zniwelował tę stratę (po 20 minutach było 30:29), aby w 22. minucie znów wyjść na prowadzenie (32:31).

Chociaż później Wisła prowadziła dziewięcioma (42:33 w 26 min) i siedmioma punktami (51:44 w 32 min), to w połowie ostatniej odsłony na tablicy świetlnej widniał wynik 53:52. Po chwili Stephany Skrba rzuciła celnie za dwa (52:54), ale był to już "łabędzi śpiew" BLMA Montpellier.

Jak zwrócili uwagę obecni na meczu dziennikarze z Francji, była to pierwsza porażka BLMA od kwietnia (zarówno w rozgrywkach pucharowych, jak i ligowych).

Wiślaczki mecz rozpoczęły piątką: A. De Mondt, M. Bjelica, P. Pawlak, E. Phillips, P. Ujhelyi, zaś Francuzki: E. Lawson, K. Mann, A. Lelas, G. Skerla, S. Skrba.

Następny mecz "Biała Gwiazda" rozegra na wyjeździe 2 listopada. Jej przeciwnikiem będzie zespół Frisco Brno.

Po meczu powiedzieli:

Valery Demory, trener BLMA Montpellier: "Przegraliśmy dziś po raz pierwszy w Eurolidze, ale z bardzo dobrą drużyną, jaką jest Wisła. Widać było znakomitą pracę trenerską Jose Hernandeza. Mimo dzisiejszej porażki dalej jesteśmy przekonani, że awansujemy do drugiej rundy rozgrywek Euroligi".

Jose Hernandez, trener Wisły: "Był to dla nas ciężki tydzień. Po zwycięstwie w Moskwie musieliśmy rozegrać jeszcze spotkanie ligowe. Dalej leczy się Ewelina Kobryn, a problemy zdrowotne dotknęły Petrę Ujhelyi i Erin Phillips. W efekcie obie te zawodniczki w ostatnich dniach w ogóle nie trenowały. Mimo tych problemów graliśmy bardzo dobrze, szczególnie w defensywie. Wyjątkiem była pierwsza kwarta, w której drużyna Montpellier zdołała uzyskać przewagę. Potem wzmocnienie gry obronnej pozwoliło nam wygrać to spotkanie. W efekcie nasz bilans w Eurolidze to 3:0".

Wisła Can-Pack Kraków - BLMA Montpellier 66:58 (17:21, 13:8, 16:13, 20:16)

Wisła Can-Pack: Nicole Powell 17, Anke De Mondt 10, Milka Bjelica 9, Ana Dabovic 9, Petra Ujhelyi 9, Erin Phillips 8, Katarzyna Krężel 2, Paulina Pawlak 2, Joanna Czarnecka 0.

BLMA Montpellier: Stephany Skrba 14, Kristen Mann 13, Fatimatou Sacko 9, Edwige Lawson 6, Gaelle Skrela 6, Virginie Bremont 6, Ana Lelas 4, Sandra Dijon 0.

Grupa C

Gospic Croatia - Good Angels Koszyce 76:91

Frisco Brno - CB Taranto 59:66

Wisła Can-Pack Kraków - BLMA Monpellier 66:58

Rivas Ecopolis Vaciamadrid - Spartak Moskwa Region 75:73

Tabela

pkt M Z P kosze

1. Wisła Can-Pack 6 3 3 0 202:165

2. BLMA Montpellier 5 3 2 1 228:181

3. Good Angels Koszyce 5 3 2 1 217:191

4. CB Taranto 5 3 2 1 209:204

5. Spartak Moskwa 4 3 1 2 222:219

6. Gospic Croatia 4 3 1 2 213:238

7. Rivas Vaciamadrid 4 3 1 2 207:228

8. Frisco Brno 3 3 0 3 179:233

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Wisła Can-Pack Kraków | Euroliga

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama