Czterech kandydatów na prezesa PLK

Członkowie Rady Nadzorczej Polskiej Ligi Koszykówki prowadzili rozmowy z kilkunastoma kandydatami na nowego prezesa PLK. Po rozmowach wybrano cztery kandydatury. W połowie maja Rada Nadzorcza w tajnym głosowaniu dokona wyboru nowego prezesa.

Czterej kandydaci to: Krzysztof Koralewski, dotychczasowy prezes PLK, Wojciech Chomicz, były wiceprezes PZKosz. ds. Finansowych, Leszek Rakoczy, sędzia międzynarodowy i Janusz Wierzbowski, prezes Blach Pruszyński Pruszków.

Reklama

Warto kilka słów tym panom poświęcić. Wierzbowski, zaczynając od ostatniego, ma znowu kłopoty finansowe w Pruszkowie, ale zawsze z tych kłopotów wychodził. Mało tego, w środowisku koszykarskim wiadomo, że można ufać słowom Wierzbowskiego, a to bardzo cenny fakt. Prezes Pruszkowa zna doskonale środowisko, zdobywał mistrzostwo Polski, był prawie na dnie, gdy cztery lata temu mało nie doszło do rozpadu zespołu na skutek problemów finansowych, ale wszystko wyprowadził na prostą. Szefował także Radzie Nadzorczej PLK, więc kwestie organizacyjne nie są mu obce.

Leszek Rakoczy kończy w tym sezonie karierę sędziowską na międzynarodowej arenie. Prowadził Zagłębie Sosnowiec, ale klubu właściwie już nie ma. Doskonale zna środowisko, ale chyba gorzej z pozyskiwaniem inwestorów dla PLK, a to przecież najważniejsze w tym momencie.

Wojciech Chomicz niczym szczególnym w poprzedniej kadencji PZKosz. się nie wyróżnił. No, może poza tym, że przegra ostatnie wybory na prezesa Związku z Markiem Pałusem.

I na końcu Krzysztof Koralewski. Jego kadencja jako szefa PLK to jedno wielkie nieporozumienie. Momentami kabaret, momentami żenada. Brak instynktu samozachowawczego pcha go na ponowna kadencję. Inna sprawa, że owo pchnięcie wiąże się z poparciem ludzi z Prokomu i Anwilu. Nie wiedzą jednak o tym, że oznacza to śmierć dla klubów, które już teraz mają spore problemy z budżetem. Dlaczego śmierć? Bo Koralewski jedynie konsumuje, a nie generuje. Brak sponsora strategicznego PLK, brak transmisji telewizyjnych, bieda w klubach, mimo tak oczekiwanej formuły open.

W połowie maja wszystko będzie już jasne. Na razie jedno jest pewne ? przyszłość polskiej koszykówki ligowej jest nader niepewna.

Dowiedz się więcej na temat: Tauron Basket Liga

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama