CSKA Moskwa - początek trudnej serii

W najbliższy czwartek (początek - godz. 18.00) mistrzowie Polski, Zepter Idea, zagrają w Moskwie z CSKA. Przypomnijmy, że w pierwszym meczu, tym w Hali Ludowej, podopieczni Andreja Urlepa ulegli Rosjanom 69:84.

Nie trzeba więc nikogo przekonywać, jak trudny egzamin czeka teraz wrocławian, chociażby dlatego, że szkoleniowiec CSKA, Walery Tichonienko ma do dyspozycji bardzo wyrównany skład. Na obwodzie prym wiodą Chorwat Vladan Alanovic i Amerykanin Rusty La Rue, wspomagania przez Dmitrija Domaniego i supestrzelca, o którym już pisaliśmy, Igora Kudelina.

Reklama

Walki podkoszowe to domena trójki - Andrej Fietisow (208 cm), Andrej Kirilenko (207), Gintaras Einikis (208). Dwaj pierwsi to skrzydłowi, zaś Einikis to środkowy, brązowy medalista ostatniej Olimpiady w Sydney. Zresztą były gracz Żalgirisu Kowno i Awtodorożnika Saratow (grał przeciwko Zepterowi jeszcze w rozgrywkach Pucharu Europy), to w tym momencie najskuteczniejszy gracz CSKA ze średnią meczową 16,1 pkt.

Wymienieni gracze podkoszowi to wielka siła jeśli chodzi o zbiórki. Zbierają oni średnio w meczu blisko 24 piłki z blisko 36-zbiórkowej zdobyczy CSKA, z czego sam Kirilenko notuje średnio w meczu 11,2 zbiórki.

Jednak 20-letni Kirilenko gra ostatnio słabiej (3 pkt i 5 fauli w meczu z Croatią Split) i chociaż w spotkaniu z Panathinaikosem zaliczył już 10 zbiórek i 13 pkt, to sam Tichonienko podkreśla nierówną formę młodej gwiazdy CSKA. Nie zmienia to jednak faktu, że Kirilenko jest trzecim strzelcem CSKA ze średnią 12,1 pkt i 2 blokami w każdym meczu.

Z kolei Fietisow to czwarty strzelec zespołu ze średnią 10,9 pkt. Wysokich graczy przedziela jedynie Igor Kudelin, który zajmuje w klasyfikacji najlepszych strzelców CSKA drugie miejsce (12,6 pkt).

Z dziesięciu spotkań w grupie A Rosjanie wygrali siedem i prowadzą w tabeli wespół z Panathinaikosem. Jednak na koniec fazy zasadniczej, jeśli oba zespoły zakończą ją z takim samym dorobkiem punktowym, w lepszej sytuacji będą Rosjanie, którzy wygrali u siebie z Panathinaikosem 69:57, a w ostatniej, pierwszej kolejce rundy rewanżowej, przegrali w Atenach mniejszą liczbą punktów (81:89).

Zresztą Rosjanie toczyli bardzo wyrównany bój w Atenach i po trzech kwartach przegrywali jedynie 1 punktem. Dopiero w ostatniej kwarcie Grecy okazali się wyraźnie lepsi. Jednak i tym razem gracze CSKA aż 10-krotnie zdobywali punkty rzutami z dystansu, w czym celował Igor Kudelin, trafiając 6 z 12 takich rzutów.

Rosjanie do tej pory trafiają z gry z 46-procentową skutecznością i notują średnio tylko 9 strat w meczu.

Z pewnością są jednym z faworytów grupy A, stąd ciężka przeprawa Zeptera Idei. Jeśli dodać do tego fakt, że w następnej kolejce wrocławianie podejmować będą u siebie innego faworyta tej grupy, wspomniany już Panathinaikos, to konfrontacja w Moskwie będzie miał ogromne znaczenie dla wrocławian w kontekście ich walki o trzecią - czwartą lokatę w tabeli grupy A na zakończenie fazy zasadniczej w Suprolidze.

Dowiedz się więcej na temat: Rosjanie | Moskwa | CSKA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje