-
-
Czwartek, 31 marca 2011 (21:53)
Cheerleaderki Prokomu zatańczą w Barcelonie
W Final Four Euroligi mężczyzn, który odbędzie się w dniach 6-8 maja nie wystąpią koszykarze Asseco Prokomu. W Barcelonie nie zabraknie jednak polskich akcentów - podczas wszystkich meczów tego turnieju tańczyć będzie zespół cheerleaderek gdyńskiej drużyny.
- To dla nas wielki sukces. W obecnym składzie ten zespół trenuje i występuje dopiero pierwszy sezon, a już udało nam się go doprowadzić do Final Four. Podczas meczów kibice widzą tylko produkt finalny, ale za uśmiechem i gracją tych dziewcząt kryje się ciężka praca. Nasze panie trenują nawet pięć razy w tygodniu po dwie godziny. Kontuzje to również ich chleb powszedni - powiedziała Małgorzata Rudowska z działu marketingu Asseco Prokom.
W Cheerleaders Prokom tańczy 18 dziewcząt w wieku od 18 do 27 lat. Sześć wywodzi się z gimnastyki artystycznej, dwie skończyły szkołę baletową, a dziesięć wykazało się największymi umiejętnościami podczas przeprowadzonych specjalnych castingów. Wśród nich są dwie młode mamy, a także absolwentki Uniwersytetu Gdańskiego i Politechniki Gdańskiej, studentki, maturzystki; niektóre uczęszczają jeszcze do liceum.
Na co dzień gdyńskie cheerleaderki mają okazję podziwiać kibice Asseco Prokom. Specjalnie na potrzeby ligowych i pucharowych meczów zespół ma przygotowanych 30 różnych układów, z których nawet 12 przychodzi zaprezentować w przerwach koszykarskiej rywalizacji.
- Z zespołem pracują trzy choreografki, aby w jak najlepszą formę połączyć taneczne, baletowe i akrobatyczne umiejętności dziewcząt. W każdym miesiącu powstają także trzy nowe układy. Jeden z nich jest również specjalnie przygotowywany na finałowy turniej Euroligi. Final Four odbywa się w Hiszpanii, gdzie popularna jest corrida, zatem najlepszym tańcem w tych okolicznościach jest pasodoble - dodała Rudowska.
Utrzymanie Cheerleaders Prokom to spory wydatek. Za swoje występy tancerki pobierają wynagrodzenie, a do tego trzeba również doliczyć koszt zakupu garderoby oraz innych akcesoriów, jak wrotki, pompony, trampolina, okulary, kapelusze, buty i wstążki.
- W sumie dziewczyny mają do dyspozycji ponad 10 strojów. Koszty związane z działalnością zespołu uwzględnione są w budżecie marketingu naszego klubu. Nie są to małe kwoty, ale na tym elemencie nie zamierzamy oszczędzać. To też jest wizytówka Asseco Prokom. Chcemy, aby podobnie jak nasi koszykarze, Cheerleaders Prokom były najlepsze nie tylko w kraju, ale także w Europie - podkreśliła Małgorzata Rudowska.
Artykuł pochodzi z kategorii: Koszykówka
Zobacz również
-
13 lat temu na polskich lodowiskach występował Mikko Koivunoro, który w barwach Podhala Nowy Targ zdobył brązowy medal. Imponował techniką, ale nie potrafił utrzymać nerwów na wodzy. -... więcej
-
Polecamy
Polecamy
-
Piłkarska reprezentacja Rosji zremisowała z Urugwajem... więcej
-
Agnieszka Radwańska po zwycięstwie nad Kaią Kanepi 7:6... więcej
-
Bez bramkarza Petra Cecha, kapitana Tomasa Rosicky'ego... więcej
-
Czech Roman Kreuziger (Astana) wygrał w Alpe di Pampeago... więcej
-
- Z obecności psychologa na zgrupowaniu narobiliście... więcej
-
Dziś w Interia.pl
-
Fakty
-
www.rmf24.pl
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Euro 2012
-
www.rmf24.pl
-
Sport
-
www.rmf24.pl
-
Rozrywka
-
www.rmf24.pl
-
Polska Lokalna
-
www.rmf24.pl
-
Polska Lokalna
-
-
Narzędzia






Wasze komentarze (3)
Dodaj komentarz~na oklep -
Zgłoś do usunięcia Link
potrafilaby dosiasc wierzchowca :)
~Endrju Leppa -
Zgłoś do usunięcia Link
koleżanka wystawiła się na potężny spust